acf domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131insert-headers-and-footers domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131Elektromobilność, obok pojazdów autonomicznych, to najszybciej rozwijający się trend w motoryzacji i globalnej gospodarce. Tylko na koniec 2021 r. po drogach całego świata jeździło ponad 16 milionów samochodów elektrycznych, co przełożyło się na wolumen sprzedaży na poziomie 6,6 mln sztuk (blisko 9% ogólnej sprzedaży). Obecnie liczba rejestracji samochodów elektrycznych w ciągu zaledwie jednego tygodnia dorównuje wartościom odnotowywanym dla całego roku dekadę temu – wynika z danych opublikowanych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną (IEA).
Dynamiczny wzrost udziału BEV (ang. Battery Electric Vehicle – pojazd elektryczny) oraz PHEV (ang. Plug-in Hybrid Electric Vehicle – pojazdy hybrydowe zasilane z gniazdka) odnotowywany jest na rynkach całego świata, również w Europie i Polsce. Z danych opublikowanych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) wynika, że samochody elektryczne stanowiły 18% wszystkich nowych rejestracji w Unii Europejskiej w 2021 r. (dla porównania w 2020 r. odsetek ten wynosił 10,5%).
– Krajowe analizy są równie krzepiące. Według danych pochodzących z Licznika Elektromobilności, uruchomionego przez PZPM i PSPA, na koniec marca 2022 r. w Polsce było zarejestrowanych 43 365 samochodów osobowych oraz 1877 samochodów użytkowych z napędem elektrycznym. W porównaniu z danymi na koniec marca 2021 r., ich liczba zwiększyła się odpowiednio o 21 074 szt., czyli o 95% w pierwszej grupie oraz o 997 szt., czyli o 113% w drugiej grupie. Po części to pokłosie rządowego programu wsparcia zakupu pojazdów zeroemisyjnych – „Mój elektryk” – powiedział Maciej Mazur, dyrektor zarządzający z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).
Równolegle z flotą pojazdów z napędem elektrycznym, rozwija się infrastruktura ich ładowania. Jak podaje Licznik Elektromobilności, pod koniec marca 2022 r. funkcjonowało w Polsce 2113 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (4118 punktów). 29% z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 71% – ich wolne odpowiedniki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W marcu uruchomiono 79 nowych, ogólnodostępnych stacji ładowania (w praktyce 155 punktów).
– Rozbudowę sieci z pewnością zdynamizuje – analogicznie jak w przypadku programu „Mój elektryk” – uruchomiony również przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program wsparcia infrastruktury ładowania. Pierwsze efekty wdrożenia systemu, przekładające się na wzrost liczby uruchamianych punktów, mogą być widoczne w II połowie 2022 r. – dodał Maciej Mazur z PSPA.
Równolegle z rozwojem e-mobilności rosną oczekiwania opinii publicznej pod kątem niezbędnej wiedzy na jej temat. Zgodnie z Barometrem Nowej Mobilności 2021/22, mimo szeregu zalet pojazdów zeroemisyjnych i przekonania o tym, że zastąpią one warianty spalinowe (75% respondentów), problemem jest mgliste pojęcie o zeroemisyjnym transporcie. Znacząca część społeczeństwa nie wie, czym uwarunkowany jest czas ładowania, jakie są koszty i formy płatności za uzupełnianie energii czy jakie typy złącz dostępne są na stacjach ładowania. Co gorsza, w przestrzeni medialnej pojawiają się nieprawdziwe dane. Nie brakuje też opinii, które są dalekie od rzeczywistości, a budują fałszywy obraz zeroemisyjnych pojazdów. Ponadto niejednokrotnie na ich temat wypowiadają się ludzie, którzy nigdy nimi nie jeździli, co dodatkowo pogłębia deficyt fachowej wiedzy.
– Polacy oceniają swoją wiedzę o samochodach elektrycznych jako niewystarczającą. Najmniej informacji posiadają o serwisowaniu (81,8%), kosztach eksploatacji (79,4%) oraz obsłudze pojazdu (77,8%), czyli o podstawach codziennej eksploatacji samochodów elektrycznych. Głównym powodem takiego stanu jest brak odpowiednich źródeł wiedzy, co wskazuje aż 57,7% respondentów. Takie wnioski płyną z ostatniej edycji naszego Barometru Nowej Mobilności – podkreślił Maciej Mazur z PSPA.
Z tego powodu stworzono kompendium wiedzy na temat elektromobilności, czyli przysłowiowe „ABC”. Opracowanie przygotowane przez ekspertów współpracujących z kampanią Elektromobilni.pl gromadzi w jednym miejscu najważniejsze dane dotyczące zeroemisyjnego transportu. Gwarantuje także dostęp do podstawowych informacji związanych m.in. z wyzwaniami klimatycznymi, eksploatacją i ładowaniem samochodów elektrycznych, uruchomionym przez NFOŚiGW programem „Mój Elektryk” czy obowiązującymi w Polsce zachętami i przywilejami dla użytkowników EV.
– Z przewodnika można dowiedzieć się m.in. o szkodliwości spalania paliw kopalnych przez transport i jego wpływie na nasze życie i klimat. Argumentuje się w nim także, dlaczego elektromobilność może być remedium na współczesne problemy. W przystępny sposób opisuje e-mobilność z punktu widzenia przyszłego użytkownika. Rozwija zawiłe akronimy, przybliża terminologię związaną z eksploatacją, w tym rodzaje ładowarek i sposoby uzupełniania energii, tłumaczy, jak działa EV i w jaki sposób go efektywnie eksploatować, czy podpowiada, z jakich zachęt i przywilejów może korzystać elektromobilny kierowca. Przewodnik opisuje także aktualnie dostępną ofertę rynkową EV oraz krok po kroku instruuje, jak uzyskać wsparcie finansowe przy zakupie samochodu oraz na jakie odpisy amortyzacyjne może liczyć nabywca zeroemisyjnego pojazdu – dodał Maciej Mazur.
Przewodnik „ABC Elektromobilności” dostępny jest na stronie elektromobilni.pl pod adresem:
https://elektromobilni.pl/aktualnosci/Elektromobilnosc-bez-tajemnic-czyli-ABC-Elektromobilnosci
Kampania elektromobilni.pl, realizowana przez PSPA oraz Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu, to pierwsza w Polsce i jedna z najbardziej kompleksowych w Europie inicjatyw na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu. Celem projektu jest edukacja i podnoszenie świadomości społecznej na temat elektromobilności. W inicjatywę zaangażowało się kilkadziesiąt podmiotów i instytucji aktywnych w obszarze zrównoważonego transportu w Polsce. Do partnerów strategicznych elektromobilnych.pl należą: ABB, BMW, Enelion, Grupa Volkswagen, Hyundai, Mercedes-Benz, PKN ORLEN i Toyota, a do partnerów branżowych Alphabet, Arval, EFL, Garo, GO+EAuto, GreenWay, LeasePlan, Nissan, PKO Leasing oraz Volvo. Kampania została objęta patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Patronat nad kampanią objęły także liczne ambasady, m.in. Niderlandów, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Izraela, Niemiec oraz izby handlowe i kilkadziesiąt polskich samorządów.
Dowiedz się więcej: www.elektromobilni.pl
Źródło: na podstawie PSPA
]]>Pierwsza w Polsce kampania społeczna wspierająca rozwój rynku samochodów elektrycznych elektromobilni.pl (www.elektromobilni.pl) wraz z firmą INFO-EKSPERT na przykładzie trzech modeli z popularnych segmentów dokonały analizy kosztów związanych z zakupem, użytkowaniem i utratą wartości wariantów elektrycznych (BEV – ang. Battery Electric Vehicle), spalinowych (ICE – ang. Internal Combustion Engine) oraz hybrydowych (HEV – ang. Hybrid Electric Vehicle). Autorzy kalkulacji przyjęli roczny przebieg na poziomie 20 000 km oraz 3-letni okres eksploatacji.
Pierwszy pojazd wzięty pod uwagę w zestawieniu to kompaktowy Lexus UX w wersjach 300e (elektryczny), UX 250h (hybrydowy) oraz UX 200 (benzynowy). W przypadku japońskiego producenta koszty ubezpieczenia oraz 3-letniej eksploatacji są na zbliżonym poziomie cenowym. Znaczące różnice na korzyść pojazdu elektrycznego (BEV) ujawniają się w przypadku paliwa/energii oraz serwisu. Właściciele wersji zeroemisyjnej zapłacą o 142,7% mniej za paliwo/energię niż gdyby użytkowali wariant hybrydowy (HEV), a w przypadku wersji z silnikiem spalinowym (ICE) oszczędność wyniesie aż 202,2%! Koszty serwisu BEV będą także mniejsze niż w przypadku HEV i ICE (odpowiednio 1463 zł, 2849 zł oraz 2925 zł). Ostatecznie całkowity koszt posiadania (TCO – ang. Total Cost of Ownership) w trzyletnim okresie, jest najniższy w przypadku elektrycznej wersji kompaktowego Lexusa – 80 711 zł w stosunku do 88 953 zł wersji hybrydowej (8,7 proc. więcej) i ponad 88 tys. wariantu benzynowego (ponad 8 proc. więcej).
Drugim pojazdem ujętym w zestawieniu był Hyundai Kona. Analiza w tym przypadku wykazała różnicę o 19,7%, w całkowitych kosztach posiadania, przemawiającą za wariantem elektrycznym w odniesieniu do wersji benzynowej i aż o 24,9% w parze z hybrydą (HEV). BEV koreańskiego producenta uzyskuje największą przewagę na polu w odniesieniu do zużycia paliwa i energii – 166,7% różnicy na korzyść w porównaniu z hybrydą i ponad 215,7% z wersją benzynową. Przy zbliżonych kosztach eksploatacji oraz serwisu TCO Kony BEV wynosi 48 960 zł w stosunku do 61 130 zł (HEV) i 58 608 zł dla (ICE).
W zestawieniu Mustangów – trzeciego przyjętego do obliczeń pojazdu opcja elektryczna również wygrywa ze spalinowym konkurentem niskimi kosztami eksploatacji. W trakcie 3 lat użytkowania modelu Mach-E oszczędności serwisowe wynoszą ponad 3600 zł, niemal tyle samo w przypadku eksploatacji i ponad 33,6 tys. w energii/paliwie. Dlatego TCO dla wersji benzynowej V8 to 185 595 zł, a zeroemisyjnej 157 867 zł, co oznacza blisko 17,6 proc. różnicę na korzyść BEV.
– Program „Mój elektryk” diametralnie zmienił postrzeganie BEV w kontekście TCO. Maksymalna kwota dofinasowania dla samochodów osobowych, możliwa do uzyskania zarówno przez przedsiębiorców jak i osoby fizyczne, powoduje, iż całkowite koszty posiadania ICE versus BEV mogą już przemawiać na korzyści samochodów bateryjnych. Istotnym czynnikiem są również koszty energii elektrycznej, które, obok wielkości zużycia, w sposób kluczowy definiuje ich stawka. Akumulowanie energii z wykorzystaniem własnej infrastruktury na poziomie około 80% zużycia umożliwia osiągniecie TCO pojazdu bateryjnego poniżej tożsamego pojazdu napędzanego silnikiem spalinowym – powiedział Cezary Spychała, specjalista ds. TCO z firmy Info-Ekspert.
Źródło: INFO-EKSPERT
Warto podkreślić, że obecne ceny paliw są pochodną sytuacji geopolitycznej w Europie, a ta przekłada się na niestabilność cen na rynkach globalnych. Zaburzone po raz kolejny łańcuchy dostaw spowodowały znaczące zwiększenie hurtowych i detalicznych kosztów zakupów paliw ropopochodnych. Należy jednak podkreślić, że nawet przy wariancie optymistycznym, zakładającym powrót do cen detalicznych paliw jeszcze z początku marca br., TCO nie staną się niższe dla samochodów spalinowych. Analizy sprzed podwyżek jasno wykazywały, że mimo tańszego paliwa, różnice w zależności od modelu wynosiły od 4 do niemal 20% na korzyść wariantów zeroemisyjnych.
Eksploatacja BEV to nie tylko oszczędności na ładowaniu i wymierne korzyści dla prywatnych użytkowników. Klienci instytucjonalni mogą również liczyć na dodatkowe benefity z tytułu użytkowania e-samochodów. Im także przysługuje bezzwrotna dotacja od 18 750 do nawet 70 000 zł, w zależności od kategorii homologacyjnej pojazdu, w ramach rządowego programu „Mój elektryk”, zarządzanego i nadzorowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Ponadto, pojazd elektryczny użytkowany prywatnie, ale w ramach działalności gospodarczej, podlega odliczeniu 50 proc. podatku VAT od kosztów eksploatacyjnych poniesionych na cele firmowe, czyli tak jak w przypadku tradycyjnych samochodów. Co ważne w przypadku e-pojazdów możliwy jest odpis amortyzacyjny zgodnie z ustalonym limitem 225 000 zł, a nie 150 000 zł – jak jest w przypadku samochodów konwencjonalnych.
– Samochody całkowicie elektryczne zostały również zwolnione z akcyzy. Dodatkowy atut stanowi wyższy limit amortyzacyjny na gruncie ustawy o podatku dochodowym, który wynosi 225 tys. zł., zamiast 150 tys. zł. Wymierne oszczędności finansowe mogą przynieść również przywileje ustawowe, takie jak prawo do darmowego parkowania w płatnych strefach czy też możliwość nieograniczonego wjazdu do stref czystego transportu – mówi Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).
Do zalet podatkowych, finansowych i eksploatacyjnych, dochodzą również kwestie ekologiczne. BEV zasilane energią ze źródeł odnawialnych mogą być w 100 proc. zeroemisyjne w zakresie CO2, a to przyczynia się do spowolnienia negatywnych zmian klimatu za które poprzez szkodliwe emisje odpowiada transport. Auta elektryczne ograniczają także natężenie hałasu zwłaszcza przy mniejszych prędkościach przejazdowych. Wyniki projektu „ELAB – Miasto Czystego Transportu”, realizowanego przez PSPA wraz z 12 partnerami, wskazują, że przy prędkości 40 km/h średnia wartość poziomu ekspozycyjnego związana z poruszaniem się BEV w przypadku lekkich pojazdów dostawczych jest niemal dwukrotnie niższa.
Fakt, że zeroemisyjny transport ma sens, widać choćby po dynamice rejestracji nowych e-samochodów. Według Licznika Elektromobilności – uruchomionego przez PZPM i PSPA – na koniec lutego 2022 roku, w Polsce było 42 711 osobowych i użytkowych samochodów z napędem elektrycznym. Od początku br. ich liczba zwiększyła się o 3177 sztuk, tj. przybyło o 71% więcej niż w analogicznym okresie 2021 r. Dynamiczny wzrost udziału ekologicznych wersji pojazdów widać także w pozostałych krajach Europy. BEV stanowiły 18 proc. wszystkich rejestracji samochodów, a ich rynkowy udział zwiększył się o 10,5 proc. w stosunku do 2020 roku.
– Na polskim rynku widzimy prawdziwy wysyp elektrycznych modeli. Gdy w 2017 roku wydawaliśmy pierwszą edycję katalogu EV, na rynku dostępnych było jedynie 33 modele BEV i PHEV. Rok później było to 35, a w 2019 roku 46. Prawdziwa rewolucja zaczęła mieć miejsce w 2020 roku, kiedy to na rynku pojawiło się łącznie 101 modeli. Obecnie oferta składa się z blisko 190 pojazdów, a w 2023 roku może ona zwiększyć się nawet do 500. Dzięki uruchomionemu przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) programowi wsparcia „Mój elektryk”, prywatni i instytucjonalni nabywcy e-samochodów mogą liczyć na bezzwrotne dofinansowanie nawet do 27 tysięcy złotych (w odniesieniu do samochodów osobowych) – powiedział Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA).
Średniej wielkości samochód elektryczny kupiony w salonie, z ekonomicznego punktu widzenia, jest bardziej interesującym rozwiązaniem od odmiany spalinowej, biorąc pod uwagę cały cykl posiadania oraz czynniki ekologiczne. Takie wnioski płyną z ostatniego badania przeprowadzonego przez Europejską Organizację Konsumentów (BEUC)[1]. Zdaniem ekspertów z BEUC, kompaktowe e-pojazdy typu BEV są obecnie najtańszym układem napędowym, uwzględniając całkowity koszt posiadania TCO. W segmencie pojazdów małych – głównie miejskich oraz dużych, ta rentowność zostanie osiągnięta odpowiednio w 2024 i 2026 roku[2]. Europejskie prognozy przewidują także, że samochody o napędzie elektrycznym zdominują sprzedaż nowych pojazdów najprawdopodobniej jeszcze z końcem bieżącej dekady. To zaś pozwoli szybko oraz efektywnie zmniejszyć emisje z floty nowych pojazdów, jednocześnie dając znaczne i długoterminowe oszczędności dla konsumentów.
Kampania elektromobilni.pl, realizowana przez PSPA oraz Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu, to pierwsza w Polsce i jedna z najbardziej kompleksowych w Europie inicjatyw na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu. Celem projektu jest edukacja i podnoszenie świadomości społecznej na temat elektromobilności. W inicjatywę zaangażowało się kilkadziesiąt podmiotów i instytucji aktywnych w obszarze zrównoważonego transportu w Polsce. Do partnerów strategicznych kampanii należą: ABB, BMW, Enelion, Grupa Volkswagen, Hyundai, Mercedes-Benz, PKN ORLEN, Toyota i Renault, a do partnerów branżowych Alphabet, EFL, EV+, Garo, GO+EAuto, GreenWay, LeasePlan, Nissan, PKO Leasing, Shell oraz Volvo. Kampania elektromobilni.pl została objęta patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Patronat nad kampanią objęły także liczne ambasady, m.in. Niderlandów, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Izraela, Niemiec oraz izby handlowe i kilkadziesiąt polskich samorządów.
Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) to największa w Polsce organizacja branżowa, zajmującą się kreowaniem rynku zrównoważonego transportu. Organizacja zrzesza ponad 140 przedsiębiorstw z całego łańcucha wartości w elektromobilności. PSPA jest częścią The European Association for Electromobility (AVERE), największej organizacji zajmującej się rozwojem tego rynku w Europie.
Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu (KOZK) funkcjonuje w ramach Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. Prowadzi badania naukowe, prace rozwojowe, usługowo-badawcze, doradcze i studialne, a także upowszechnia ich wyniki oraz wspiera administrację publiczną w zakresie polityki ekologicznej i klimatycznej oraz zachodzących zmian środowiskowych i klimatycznych.
Źródło: na podstawie PSPA
[1] https://www.beuc.eu/publications/electric-cars-already-cheapest-option-today-many-consumers-new-study-finds/html
[2] https://www.beuc.eu/publications/beuc-x-2021-039_electric_cars_calculating_the_total_cost_of_ownership_for_consumers.pdf
]]>W październiku 2020 r. w Warszawie przy ulicy Górczewskiej 181 doszło do pożaru, który spowodował znaczne straty materialne. Spłonęło około 50 samochodów zaparkowanych w podziemnym parkingu. Akcja gaśnicza trwała kilkanaście godzin. Po jej zakończeniu okazało się, że z użytku na trwałe wyłączono 48 mieszkań. Nie czekając na oficjalne ustalenia, w wielu przekazach medialnych sugerowano, że przyczyną pożaru był samozapłon samochodu elektrycznego. W międzyczasie wyjaśnianiem przyczyn zajęła się policja i prokuratura. Śledztwo toczyło się w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru, czyli czynu opisanego w artykule 163 paragraf 1 punkt 1 Kodeksu karnego. W ramach postępowania przeprowadzono szereg czynności, m.in. przez technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu pożarnictwa. Ostatecznie, eksperci ustalili, że pożar został spowodowany „wystąpieniem awaryjnego stanu pracy instalacji elektrycznej”.
– Podstawą umorzenia śledztwa było stwierdzenie braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu” – poinformowała prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Tym samym, wbrew wcześniejszym spekulacjom, to nie samochód zeroemisyjny, a instalacja elektryczna w budynku była przyczyną pożaru. Nie potwierdziły się zatem sugestie, że to któryś z zaparkowanych pojazdów doprowadził do tego – kosztownego w skutkach – zdarzenia.
Amerykański Instytut Ubezpieczeniowy Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS) niedawno przetestował szereg nowych pojazdów zeroemisyjnych (BEV), m.in. takich marek jak: Ford, Tesla, Audi czy Volvo. Rezultat? Otrzymały one szereg najwyższych wyróżnień w kategoriach „odporność na awarię” oraz „unikanie i łagodzenie awarii”. „Wyróżnienia „safety pick” potwierdzają, że pojazdy elektryczne radzą sobie równie dobrze, jak modele z silnikami spalinowymi” – argumentował w wywiadzie dla CBS News prezes IIHS David Harkey. Ostatnie testy zderzeniowe (z grudnia 2021 r.), przeprowadzone przez niezależną organizację Euro NCAP, również potwierdzają bezpieczeństwo BEV. Aż cztery z pięciu zbadanych modeli uzyskały maksymalną notą pięciu gwiazdek. Wysokie wskaźniki w zakresie bezpieczeństwa czynnego i biernego otrzymują od lat również inne pojazdy elektryczne pozostałych producentów.
– Nowoczesna konstrukcja samochodów elektrycznych, jak i samych ogniw litowo-jonowych powoduje, że w przeważającej większości zdarzeń drogowych nie dochodzi do uszkodzeń akumulatora. Dodatkowa usztywniona architektura pojazdu, wynikająca ze zwartej konstrukcji baterii trakcyjnej sprawia, że cała karoseria jest bardziej wytrzymała i odporna na uderzenia – mówi Albert Kania z Centrum Badań i Analiz PSPA.

Obalić mity
Mitem są natomiast częste samozapłony pojazdów elektrycznych. Ekspertyzy Amerykańskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) wskazują, że elektrolity stosowane w akumulatorach litowo-jonowych stwarzają mniejsze lub porównywalne ryzyko zapłonu względem paliw konwencjonalnych, takich jak benzyna lub olej napędowy. Trzema najbezpieczniejszymi modelami samochodów na świecie są te z napędem elektrycznym. Analogiczne wnioski płyną z testów zderzeniowych Euro NCAP – BEV nie tylko nie ustępują poziomem bezpieczeństwa swoim konwencjonalnym odpowiednikom, ale też często wypadają od nich lepiej, zdobywając wyższe noty za ochronę pasażerów. Wysoki poziom bezpieczeństwa e-pojazdów potwierdziły również badania Niemieckiego Stowarzyszenia Inspekcji Pojazdów Samochodowych (DEKRA) oraz Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Getyndze. Obiekty testowe poddane bocznym i czołowym próbom zderzeniowym (z prędkościami przekraczającymi standardowe procedury) pokazały, że schematy uszkodzeń były porównywalne z pojazdami napędzanymi silnikami spalinowymi.
Co istotne, systemy wysokiego napięcia samochodów elektrycznych były niezawodnie wyłączane w razie wypadku, a pożary nie wystąpiły nawet w przypadkach silnych odkształceń akumulatora trakcyjnego. Według danych agencji non profit – Highway Loss Data Institute, roszczenia dotyczące obrażeń na skutek wypadków z udziałem pojazdów elektrycznych są o około 40% niższe niż w przypadku zdarzeń z ich spalinowymi odpowiednikami. To m.in. następstwo większej masy BEV. Badania IIHS dowodzą, że na pasażerów cięższych pojazdów oddziałują mniejsze przeciążenia, co przekłada się na łagodniejsze obrażenia ciała na podczas wypadku.
– Identyczne wnioski płyną z raportu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA). Zdaniem ekspertów zza Oceanu w wypadkach z udziałem pojazdów elektrycznych prawdopodobieństwo odniesienia obrażeń przez osoby jest mniejsze niż w przypadku pojazdów napędzanych silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi. Mówiąc wprost: pojazdy elektryczne są bezpieczniejsze w prowadzeniu, a w testach zderzeniowych wypadają często lepiej niż spalinowe – mówi Łukasz Witkowski, wiceprezes PSPA.
Także według analiz Tesli, ryzyko zapłonu BEV jest o ponad 10 razy mniejsze w porównaniu do aut spalinowych. Z danych ujawnionych w 2018 r. wynika, że na każdy miliard przejechanych mil samochody elektryczne amerykańskiego producenta, w Stanach Zjednoczonych ulegały średnio 5 pożarom, podczas gdy pojazdy spalinowe – 55. Dla porównania, w Polsce co roku płonie kilka tysięcy samochodów. W 2018 r. było ok. 10 tys. sztuk, ale już dwa lat później tylko 7827. Dane straży pożarnej nie mówią nic o pojazdach elektrycznych.
– Najczęstszą przyczyną samozapłonu w pojazdach silnikowych są nieszczelności w układzie paliwowym. Wypływające paliwo może zapalić się od pojedynczej iskry. Pożary bywają też wywołane rozgrzanym katalizatorem i jego kontaktem z podłożem, np. ściółką leśną czy suchą trawą. Podane powody mają jeden wspólny mianownik – dotyczą wyłącznie pojazdów konwencjonalnych. Samochody całkowicie elektryczne (BEV) nie posiadają układu paliwowego, świec i katalizatora, nie stosuje się w nich wysoce łatwopalnych paliw, takich jak benzyna, czy oleju silnikowego. Tym samym, nie niosą ze sobą ryzyka pożarów, które mogą być spowodowane budową i sposobem działania ich spalinowych odpowiedników – podsumowuje Jan Wiśniewski, Kierownik Centrum Badań i Analiz PSPA.
Kampania elektromobilni.pl, realizowana przez PSPA oraz Krajowy Ośrodek Zmian Klimatu, to pierwsza w Polsce i jedna z najbardziej kompleksowych w Europie inicjatyw na rzecz rozwoju zeroemisyjnego transportu. Celem projektu jest edukacja i podnoszenie świadomości społecznej na temat elektromobilności. W inicjatywę zaangażowało się kilkadziesiąt podmiotów i instytucji aktywnych w obszarze zrównoważonego transportu w Polsce. Do partnerów strategicznych elektromobilnych.pl należą: ABB, BMW, Enelion, Grupa Volkswagen, Hyundai, Mercedes-Benz, Nexity, PKN ORLEN, Renault i Toyota, a do partnerów branżowych Alphabet, EFL, EV+, Garo, GO+EAuto, GreenWay, LeasePlan, LOTOS, Nissan, PKO Leasing, PRE Biel, Shell oraz Volvo. Kampania została objęta patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury. Patronat nad kampanią objęły także liczne ambasady, m.in. Niderlandów, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Izraela, Niemiec oraz izby handlowe i kilkadziesiąt polskich samorządów.

Źródło: na podstawie PSPA
]]>