acf domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131insert-headers-and-footers domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131Innowacyjny materiał anodowy o wysokiej zawartości krzemu zwiększy gęstość energii akumulatorów bez uszczerbku dla bezpieczeństwa lub innych parametrów z zakresu wydajności. W zestawieniu z dzisiejszymi, komercyjnie dostępnymi ogniwami o porównywalnym formacie technologia Sila zapewnia 20-40% wzrostu gęstości energii – na poziomie ogniwa pozwala osiągnąć ponad 800 Wh/l. Ten znaczący postęp umożliwia magazynowanie większej ilości energii w tej samej przestrzeni, a to zdecydowanie zwiększy zasięg przyszłych pojazdów Mercedes-Benz. Zaawansowane materiały anody krzemowej będą produkowane przy użyciu energii w 100% odnawialnej, w nowym zakładzie Sila w stanie Waszyngton. W połowie dekady firmy zamierzają opcjonalnie wyposażyć w nową technologię akumulatorów elektryczną Klasę G o zwiększonym zasięgu.
Mercedes-Benz zainwestował w firmę Sila w 2019 r., w ramach prac badawczo-rozwojowych nad zaawansowanymi akumulatorami do przyszłych pojazdów elektrycznych marki. Ogłoszona właśnie umowa na dostawę technologii jest jak podkreśla firma naturalnym krokiem realizacji tego partnerstwa i stanowi kolejny ważny kamień milowy w ambicjach Mercedesa, aby stać się wiodącym producentem aut elektrycznych.
– Odkąd nawiązaliśmy w 2019 r. nasze strategiczne partnerstwo, firma Sila przeszła długą drogę. Udowodniła, że jest w stanie nie tylko dostarczać naukowe innowacje na najwyższym poziomie, ale także wytwarzać wysokiej jakości materiały. Cieszymy się, że mamy w niej wiodącego partnera, który pomoże nam zasilać naszą przyszłą generację elektrycznych samochodów luksusowych dzięki ich wysoce innowacyjnej technologii anodowej. Uzyskanie tak dużej gęstości energii jest prawdziwym przełomem i pozwala nam myśleć o zupełnie nowych kierunkach tworzenia przyszłych aut elektrycznych. Nasze partnerstwo z Sila to kolejny ważny krok na naszej drodze do budowy najbardziej pożądanych luksusowych samochodów elektrycznych na świecie – powiedział Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG, dyrektor ds. technologicznych, odpowiedzialny za rozwój i zakupy.
– Koncentrujemy się na dostarczaniu materiałów, które są opłacalne i zdolne do spełnienia założeń pojazdów elektrycznych. Pracujemy nad zapewnieniem większego zasięgu, skróceniem czasu ładowania i obniżeniem kosztu baterii na kWh. Aby wykorzystać potencjał materiałów nowej generacji, kluczowe jest skalowanie – dlatego od samego początku dążymy do spełnienia motoryzacyjnych standardów jakości i skali. Nasza nowa fabryka w Waszyngtonie pozwala spełnić wymagania naszych motoryzacyjnych partnerów, takich jak Mercedes-Benz, na ich drodze do całkowicie elektrycznej przyszłości – dodał Gene Berdichevsky, współzałożyciel i dyrektor generalny Sila.
Źródło: na podstawie Mercedes-Benz
]]>System może przejąć zadanie prowadzenia samochodu w określonych warunkach, do prędkości 60 km/h, w sytuacjach dużego natężenia ruchu lub korków, na odpowiednich odcinkach autostrad w Niemczech. Po aktywacji systemu DRIVE PILOT kontroluje on prędkość i odległość oraz prowadzi samochód wzdłuż pasa. Analizuje przy tym i uwzględnia profil drogi, zdarzenia występujące na trasie oraz znaki drogowe. DRIVE PILOT reaguje również na nieoczekiwane sytuacje drogowe i samodzielnie je „obsługuje”, m.in. za pomocą manewrów omijania w obrębie pasa ruchu lub poprzez hamowanie. System warunkowo zautomatyzowanej jazdy Mercedes-Benz (poziom 3. SAE) opiera się na technice wykrywania pojazdów pakietu wspomagania bezpieczeństwa jazdy, lecz zawiera dodatkowe czujniki, które producent uważa za niezbędne do bezpiecznej eksploatacji. Są to głównie radary, LiDAR i kamery. Dane dostarczają też czujniki ultradźwiękowe oraz czujniki wilgoci. Równolegle z pomyślnym wdrożeniem system DRIVE PILOT w Niemczech Mercedes-Benz dąży do uzyskania do końca roku homologacji dla seryjnych rozwiązań w dwóch amerykańskich stanach: Kalifornii i Nevadzie (o ile tamtejsze warunki prawne pozwolą na użytkowanie systemu).
– Mercedes-Benz jest pierwszym producentem, który wprowadził do produkcji seryjnej system na poziomie trzecim dysponujący ważnym międzynarodowym certyfikatem. W pierwszej kolejności oferujemy tę wiodącą na świecie technologię w Niemczech, w Klasie S oraz EQS-ie. Jednocześnie do końca roku chcemy otrzymać certyfikat w USA. Odpowiedzialne obchodzenie się z przyszłościowymi technologiami, takimi jak warunkowa jazda zautomatyzowana, jest kluczem do akceptacji wśród nabywców i w społeczeństwie. Wraz z DRIVE PILOT opracowaliśmy innowacyjną technologię, która – przy zachowaniu odpowiedniej redundancji, z wykorzystaniem wielu czujników – umożliwia bezpieczne użytkowanie i oferuje klientom cenny zasób, jakim jest czas – powiedziała Britta Seeger, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG odpowiedzialna za marketing i sprzedaż.
Warunkowo zautomatyzowana jazda zgodnie z poziomem 3. SAE wymaga systemu o koncepcji, która umożliwia bezpieczny nadzór nad wszelkimi nieprawidłowościami – zarówno tymi prostymi, jak i poważnymi. „Nadmiarowa” (redundantna) architektura obejmuje układ hamulcowy, układ kierowniczy, zasilanie, a także elementy techniczne czujników, między innymi dotyczące świadomości otoczenia oraz wyliczeń dynamiki jazdy. Akumulator, silnik wspomagania układu kierowniczego, czujniki prędkości kół oraz różne algorytmy, które system wykorzystuje do obliczania danych, również mają redundantną konstrukcję. Także elementy techniki czujników są funkcjonalnie nadmiarowe – uzupełniają się bowiem swoimi koncepcjami fizycznymi (np. fale optyczne i radiowe, ultradźwięki), umożliwiając bezpieczny transfer informacji.
W mało prawdopodobnym przypadku awarii, dzięki redundantnej konstrukcji systemu, samochód pozostaje jezdny, umożliwiając DRIVE PILOT bezpieczne przekazanie zadań kierowcy. Jeśli kierowca nie zastosuje się do żądania przejęcia kierowania w maksymalnym wyznaczonym czasie 10 s, na przykład z powodu nagłego wypadku medycznego, DRIVE PILOT niezwłocznie zainicjuje awaryjne zatrzymanie samochodu, które jest bezpieczne zarówno dla Mercedesa, jak i dla pojazdów podążających za nim. W tym celu kontroler Intelligent Drive Controller stale oblicza trajektorię optymalną do bezpiecznego zatrzymania. Zdolności manewrowe systemu DRIVE PILOT mają na celu utrzymanie samochodu na pasie ruchu i uniknięcie kolizji z innymi uczestnikami ruchu oraz obiektami na drodze.
Wraz z „otwarciem” ustawy o ruchu drogowym (StVG) dla systemów poziomu 3. w 2017 r. Niemcy stały się pierwszym krajem, który stworzył podstawę prawną dla zamierzonego użytkowania takich systemów. Rozporządzenie w sprawie aprobaty technicznej, zgodnie z którą mogą być one certyfikowane, weszło w życie na początku 2021 r. W grudniu ubiegłego roku producent otrzymał międzynarodową homologację systemu warunkowo zautomatyzowanej jazdy (grudzień 2021 r.). Jeśli chodzi o parkowanie, marka idzie o krok dalej – dzięki wstępnej instalacji INTELLIGENT PARK PILOT, która umożliwi w przyszłości w pełni zautomatyzowane parkowanie bez kierowcy na poziomie 4. SAE.
Źródło: na podstawie Mercedes-Benz
]]>Do końca tej dekady Mercedes zamierza przejść na napędy w 100% elektryczne. Jednocześnie producent aut premium dąży do ponad 50-proc. zmniejszenia swojego śladu węglowego na jeden samochód osobowy do 2030 r. w porównaniu z poziomami z 2020 r. Do 2030 r. 70% potrzeb energetycznych podczas produkcji powinno być pokrywane przez energię odnawialną. Elektryfikacja portfolio Mercedes-Benz postępuje w szybkim tempie. Celem jest osiągnięcie do 2025 r. nawet 50-procentowego udziału hybryd plug-in (PHEV) i pojazdów typu BEV (w 100% elektrycznych) – na drodze do przejścia na napędy całkowicie elektryczne do 2030 r. wszędzie tam, gdzie pozwolą na to warunki rynkowe.
– Pragnienie indywidualnej mobilności wciąż przybiera na sile. Naszą misją jest zaspokojenie tej potrzeby w sposób zrównoważony. Mercedes-Benz ma jasny plan, jak stać się neutralnym pod względem emisji dwutlenku węgla. Do 2030 r. chcemy osiągnąć półmetek tej drogi. Aby przyspieszyć postępy w zakresie ochrony klimatu, potrzebujemy maksymalnego zaangażowania i intensywniejszej współpracy pomiędzy rządami, firmami oraz społeczeństwem jako całością – powiedział Ola Källenius, prezes zarządu Mercedes-Benz Group AG.
Do końca obecnej dekady firma chce zmniejszyć emisje CO2 na jeden samochód osobowy w całym cyklu życia w porównaniu z poziomami z 2020 r. co najmniej o połowę. Kluczowe obszary dla osiągnięcia tego celu to: elektryfikacja floty pojazdów, ładowanie zieloną energią, udoskonalenie technologii akumulatorów oraz szerokie wykorzystanie w produkcji materiałów pochodzących z recyklingu i energii odnawialnej. Do 2030 r. Mercedes-Benz planuje pokrywać ponad 70% swojego zapotrzebowania na prąd dzięki energii odnawialnej, wdrażając we własnych zakładach energię słoneczną i wiatrową, a także realizując kolejne umowy na zakup energii typu PPA (Power Purchase Agreement).
Elektryfikacja portfolio Mercedes-Benz postępuje w szybkim tempie. Celem jest osiągnięcie do 2025 r. nawet 50-procentowego udziału hybryd plug-in i pojazdów typu BEV (w 100% elektrycznych) – na drodze do przejścia na napędy całkowicie elektryczne do 2030 r. wszędzie tam, gdzie pozwolą na to warunki rynkowe. Obecnie w ofercie znajduje się sześć, a wkrótce będzie już dziewięć modeli w 100% zasilanych prądem. Do tej pory Mercedes-Benz zaprezentował modele EQA, EQB, EQC, EQS, EQE oraz EQV. Wkrótce dołączą do nich kolejne: EQS SUV, EQE SUV i EQT. Poprzez elektryfikację całej gamy, firma planuje również umocnić swoją pozycję lidera w dziedzinie elektromobilności wśród producentów aut dostawczych.
Źródło: na podstawie Mercedes-Benz
]]>Pomimo trudnego otoczenia, sprzedaż samochodów z najwyższej półki (Mercedes-AMG, Mercedes-Maybach, G-Class, S-Class, GLS i EQS) osiągnęła 76 200 (+1%), wzmocniona przez najlepszy w historii kwartał dla Maybacha (+161%). Dobrze wyglądała tez sprzedaż klasy S, która wzrosła w I kwartale o 67%.
Łącznie samochody EV Mercedes-Benz Cars (BEV, w tym hybrydy smart i hybrydy plug-in łącznie) stanowią obecnie 15% udziału w sprzedaży nowych samochodów. W Europie dostawy Mercedes-Benz EV stanowiły 33% całkowitej sprzedaży, a w Wielkiej Brytanii prawie co piąty sprzedany nowy samochód to pojazd elektryczny na baterie.
– W trudnym pierwszym kwartale udało nam się ponad trzykrotnie zwiększyć sprzedaż pojazdów elektrycznych z zasilaniem akumulatorowym i osiągnąć znakomity wynik z naszym najwyższej klasy segmentem pojazdów. Ciągły duży popyt na nasze zelektryfikowane pojazdy we wszystkich segmentach i na wszystkich rynkach dowodzi, że klienci pożądają naszych pojazdów elektrycznych i hybryd plug-in. A wraz z premierą naszego nowego SUV-a EQS 19 kwietnia jeszcze bardziej przyspieszamy naszą transformację – powiedziała Britta Seeger, Członek Zarządu Mercedes-Benz Group AG odpowiedzialna za marketing i sprzedaż.
Jak podkreśla producent, pomimo niepewności geopolitycznej i sytuacji w zakresie dostaw półprzewodników, globalny popyt na pojazdy Mercedes-Benz pozostaje silny. Jednak ze względu na niestabilne otoczenie polityczne i ciągłe ograniczenia związane z pandemią COVID-19 sytuacja pozostaje niestabilna.
Najlepiej sprzedającym się modelem w portfolio marki pozostaje GLC ze 100 400 egzemplarzami sprzedanymi w pierwszym kwartale 2022 roku. Całkowicie nowy GLC będzie miał swoją oficjalną światową premierę w czerwcu tego roku.
Źródło: na podstawie mercedes-benz.com, własne
]]>Mercedes me Charge oferuje klientom dostęp do punktów ponad 850 operatorów ładowania w Europie. Wraz z wprowadzeniem nowego planu taryfowego będą oni mieli również gwarancję stałych cen, obowiązujących niezależnie od operatora. W ten sposób Mercedes-Benz zapewnia maksymalną przejrzystość kosztów i dba o to, aby klienci na publicznych stacjach ładowania nie doświadczali niepewności oraz niespodzianek odnośnie wysokości kosztów.
– Od czerwca będziemy oferować naszym klientom jeszcze lepszą jakość usług w około 300 000 punktach ładowania Mercedes me Charge w Europie. Klienci będą mogli wybrać odpowiednią dla siebie taryfę Mercedes me Charge w zależności od indywidualnego trybu jazdy, co pozwoli na bardziej transparentne i skuteczniejsze planowanie kosztów ładowania. Nowe taryfy Mercedes me Charge zapewnią naszym klientom wygodny dostęp do zrównoważonej infrastruktury ładowania zelektryfikowanych aut w Europie – powiedziała Britta Seeger, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG odpowiedzialna za marketing i sprzedaż.
W tym przypadku ze wszystkich punktów ładowania sieci Mercedes me Charge można korzystać bez uiszczania miesięcznego abonamentu. Koszty ładowania zależą od warunków danego operatora sieci ładowania. Taryfa S jest szczególnie interesująca dla tych, którzy ładują swój pojazd głównie za pomocą własnej ładowarki, w domu lub w pracy, i tylko okazjonalnie chcą skorzystać z wygody dostępu do jednej z największych sieci ładowania.
Taryfa M, z miesięcznym abonamentem w wysokości 4,90 euro, jest atrakcyjna jak podkreśla producent np. dla osób dojeżdżających do pracy. Ładowanie we wszystkich punktach ładowania Mercedes me Charge jest tu możliwe po stałej cenie za kilowatogodzinę, niezależnie od tego, ile za jednostkę energii pobierałby dany operator sieci ładowania. W przypadku nabywców nowych samochodów hybrydowych plug-in Mercedes-Benz opłata abonamentowa za ten plan taryfowy przez pierwszy rok zostaje zniesiona.
Taryfa L przeznaczona jest dla klientów podróżujących na długich dystansach – tych, którzy często ładują pojazd w trasie i również preferują niezmienne, przewidywalne koszty. Przy miesięcznym abonamencie w wysokości 17,903 euro pozwala ona na jeszcze tańsze ładowanie w sieci Mercedes me Charge, po stałych cenach. Również superszybkie ładowanie z mocą do 350 kW na stacjach IONITY jest tu dostępne na najlepszych warunkach. W przypadku nabywców nowych całkowicie elektrycznych modeli Mercedes-EQ abonament na ten plan taryfowy przez pierwszy rok zostaje zniesiony, a w przypadku EQS-a przez rok od aktywacji usługi wliczone są koszty ładowania na stacjach IONITY.
Sieć Mercedes me Charge na całym świecie liczy ponad 700 000 punktów ładowania, z czego około 300 000 w samej Europie. Na dowolnej publicznej stacji ładowania w całej Europie, USA i Kanadzie Mercedes me Charge oferuje swoim klientom ładowanie zieloną energią elektryczną. Tzw. zielone ładowanie odbywa się poprzez późniejsze zrównoważenie procesu ładowania energią ze źródeł odnawialnych – po zakończeniu procesu do sieci trafia odpowiednia ilość zielonego prądu. W tym celu Mercedes-Benz wykorzystuje wysokiej jakości gwarancje pochodzenia, które weryfikują pochodzenie energii i służą jako rodzaj aktu urodzenia dla energii z odnawialnych źródeł. Zielona energia jest oznaczona ekologicznym znakiem EKOenergy, obejmującym wyłącznie certyfikowane zakłady energetyczne. Ponadto stosowane są zachęty do inwestowania w elektrownie odnawialne. Sieć Mercedes me Charge obejmuje również ponad 1500 punktów ładowania zasilanych wyłącznie zieloną energią. Należą one do sieci szybkiego ładowania IONITY, której współzałożycielem jest Mercedes-Benz; stacje IONITY są zlokalizowane przy głównych drogach Europy.
Źródło: na podstawie Mercedes-Benz
]]>Firma do błyskawicznie rosnącego rynku e mobilności dostosowuje swoją strategię dalszego przejścia na produkcję aut z napędem elektrycznym. Obecnie z modelem eCitan, a w przyszłości EQT, Mercedes-Benz Vans uzupełni w tym roku gamę produktów, oferując eVans we wszystkich segmentach. – Mamy jasny cel, chcemy być w dłuższej perspektywie wiodącym producentem w dziedzinie elektrycznych samochodów dostawczych! Mamy doskonały punkt wyjścia: pod koniec 2021 roku ponownie byliśmy liderem rynku w obu segmentach średnich i dużych samochodów elektrycznych w Europie – powiedział Mathias Geisen, szef Mercedes-Benz Vans.
Już w 2010 roku Vito E-Cell był pierwszą małą serią pojazdów akumulatorowo-elektrycznych, która zjechała z linii produkcyjnej. Dzisiejsze portfolio elektryczne obejmuje zarówno pojazdy średniej wielkości (EQV, eVito i eVito Tourer), jak i duże vany (eSprinter).
W 2022 roku portfolio zostanie uzupełnione o całkowicie elektryczne małe vany (eCitan, EQT). W ten sposób Mercedes-Benz Vans zaoferuje całkowicie elektryczny wariant modelu we wszystkich segmentach (zelektryfikuje całe swoje portfolio). Produkcja eSprintera nowej generacji rozpocznie się w Charleston (Karolina Południowa, USA) w drugiej połowie 2023 roku, a następnie ruszy w Düsseldorfie i Ludwigsfelde.
Mercedes-Benz zainwestował około 350 mln euro w następną generację eSprintera. Z tego około 150 mln euro zostanie zainwestowanych w dostosowanie produkcji w trzech zakładach. Zrównoważony rozwój jest główną zasadą Mercedes-Benz, dlatego produkcja we wszystkich fabrykach Mercedes-Benz Vans będzie neutralna pod względem emisji CO2 od 2022 roku, a tym samym również produkcja nowej generacji eSprintera.
Od 2010 roku Mercedes-Benz Vans zgromadził rozległe doświadczenie w produkcji eVans, zwłaszcza w zakresie elastycznej produkcji na jednej linii produkcyjnej. eVito, EQV i eSprinter działają na tej samej linii produkcyjnej, co ich odpowiedniki z silnikami spalinowymi. Daje to tę korzyść, że produkcję można bardzo precyzyjnie dostosować do rzeczywistych potrzeb rynku i nie trzeba było tworzyć dodatkowych linii produkcyjnych.
Producent zapowiedział, że pod koniec dekady marka z gwiazdą będzie gotowa, by stać się w pełni elektryczną – wszędzie tam, gdzie pozwolą na to warunki rynkowe. Oznacza to, że od 2025 roku wszystkie nowo opracowane samochody dostawcze będą wyłącznie elektryczne. Opierają się one na całkowicie nowej, modułowej i całkowicie elektrycznej architekturze pojazdu dostawczego VAN.EA.
Wraz z nadchodzącym modelem EQT, który wciąż jest w fazie rozwoju, Mercedes-Benz Vans będzie oferować elektryczny wariant modelu dla klientów komercyjnych i prywatnych w całym portfolio po eVito, eSprinter, EQV i nowym eCitan. Po udanych zimowych testach, które skupiały się na osiągach, funkcjach wstępnego przygotowania, na nadchodzące miesiące zaplanowano kolejne testy z całkowicie elektrycznym małym vanem klasy premium w południowej Europie. EQT uzupełnia w tym roku portfolio o 5-osobowy samochód, a w przyszłym roku o 7-miejscowy.
Jeśli chodzi o wymagania dla następnej generacji eSprinterów zostały określone w ścisłej współpracy z klientami, m.in. z sektora CEP (usługi kurierskie, ekspresowe i paczkowe), a także producentami zabudów. Ponieważ klienci wymagają, by ich samochód dostawczy nie zawiódł ich nawet w warunkach ekstremalnej zimy, na początku roku Mercedes-Benz poddał następną generację eSprintera w pobliżu koła podbiegunowego testowi wytrzymałościowemu.
Na placu testowym w Arjeplog w Szwecji w pobliżu koła podbiegunowego pojazdy były intensywnie testowane, w tym pod kątem wpływu ekstremalnego zimna na prowadzenie, ergonomię, zarządzanie temperaturą i komfort wnętrza. W komorach chłodniczych pojazdy były dodatkowo chłodzone przed rozpoczęciem podróży w celu sprawdzenia zabezpieczenia przed zimnem elementów napędu, systemów grzewczych, oprogramowania i interfejsów. Zachowanie ładowania i zarządzanie ładowaniem zostały również szczegółowo zbadane i zoptymalizowane.
Firma pochwaliła się, że „już po dobrej połowie wielotygodniowego okresu testowego stało się jasne: eSprinter nowej generacji przeciwstawia się lodowi i śniegowi, ekstremalnemu mrozowi i radzi sobie nawet z najbardziej wymagającymi cyklami testowymi”.
Nowa generacja eSprinter ma nie tylko otwierać nowe segmenty klientów, ale także nowe rynki, w tym USA i Kanadę. Co istotne zasięg zwiększy się ponad dwukrotnie w porównaniu z obecnym eSprinterem, w zależności od konfiguracji. To ważne choćby w kontekście klienta amerykańskiego. Tamtejszy rynek jest szczególnie chłonny jeśli chodzi o segment elektrycznych półciężarówek. Na Mercedesa czeka zaś groźna konkurencja w postaci m. in. Forda.
Źródło: na podstawie mercedes-benz.com, własne
]]>Neutralny pod względem emisji CO2 zakład recyklingu powstanie w Kuppenheim w południowych Niemczech. Koncern samochodowy zbuduje go wraz z partnerem technologicznym Primobiusem i renomowanymi instytutami badawczymi. Współpraca z partnerami high-tech w Chinach i USA zapewnia w przyszłości zamknięcie obiegu materiałów nadających się do recyklingu na całym świecie Zakład ma rozpocząć pracę w 2023 r.
Koncern postawił na zasadę zrównoważonego rozwoju jako integralną część swojej strategii korporacyjnej. Dlatego zmierza do produkcji neutralnej pod względem emisji CO2 i przejścia na portfolio pojazdów całkowicie elektrycznych. Teraz chce stworzyć zamknięty obieg materiałów nadających się do recyklingu, co ma być kluczowe znaczenie dla zmniejszenia zużycia zasobów.
– Mercedes-Benz dąży do jasnego celu, aby chronić zasoby. Chcemy maksymalizować wdrażanie wszystkich używanych surowców do gospodarki o obiegu zamkniętym. Recykling jest tu kluczowym czynnikiem. Dzięki naszemu nowemu zakładowi recyklingu w Kuppenheim zwiększamy wskaźnik recyklingu do ponad 96 procent, jednocześnie poszerzając nasze własne doświadczenie w zakresie tworzenia łańcucha dostaw dla akumulatorów. Dzięki ukierunkowanym wspólnym przedsięwzięciom jako partnerzy technologiczni w Chinach i Stanach Zjednoczonych, globalizujemy naszą strategię recyklingu baterii i podejmujemy decydujący krok w kierunku zamknięcia obiegu recyklingu w e-mobilności – powiedział Jörg Burzer, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG ds. zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw.
Utworzenie własnego pilotażowego zakładu recyklingu systemów akumulatorów litowo-jonowych jest niejako kamieniem milowym w globalnej strategii recyklingu akumulatorów Mercedes-Benz. W tym celu koncern założył firmę Licular GmbH jako spółkę zależną będącą w całości jego własnością. W zakresie projektowania koncepcyjnego i budowy obiektów firma planuje współpracę z partnerem technologicznym Primobius. Wniesie on do projektu niezbędną wiedzę technologiczną, m.in. odpowiednie badania wstępne. Firmy podpisały protokół ustaleń. Wsparcie naukowe projektu zapewnią renomowane instytuty badawcze Instytutu Technologii w Karlsruhe oraz Politechniki w Clausthal i Berlinie.
Oczekuje się, że projekt procesu opatentowanej hydrometalurgii ze współczynnikiem odzysku wynoszącym ponad 96 procent pozwoli na holistyczną gospodarkę obiegu zamkniętego materiałów akumulatorowych. Mercedes zainwestuje od kilkunastu do kilkudziesięciu mln EUR w badania i rozwój, a także w budowę pilotażowego zakładu. Projekt otrzymał również perspektywę dofinansowania w ramach programu wsparcia innowacji baterii niemieckiego Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Ochrony Klimatu.
– Fabryka pilotażowa w zakładzie Kuppenheim włączy markę Mercedes-Benz w ważny obszar recyklingu baterii. Dzięki niej nastąpi uniezależnienie firmy od dostaw surowców w przyszłości. Jednocześnie gromadzimy ważne know-how na temat gospodarki o obiegu zamkniętym i tworzymy nowe, zrównoważone miejsca pracy – powiedział Michael Brecht, przewodniczący rady zakładowej Mercedes-Benz w Gaggenau i Kuppenheim, a tym samym również Licular GmbH, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Mercedes-Benz Group AG.
W przyszłości nowy zakład pilotażowy będzie planował cały łańcuch procesów recyklingu baterii: od opracowania koncepcji logistycznych i zrównoważonego recyklingu cennych surowców po reintegrację recyklatu w produkcji nowych baterii. Budowa zakładu przebiega w dwóch etapach. Początkowo do 2023 r. ma powstać zakład demontażu mechanicznego. W drugim etapie mają zostać uruchomione urządzenia do hydrometalurgicznej obróbki materiałów akumulatorowych.
Zakład pilotażowy ma mieć roczną zdolność produkcyjną 2500 ton. Odzyskane materiały zostaną zawrócone do obiegu recyklingu, aby wyprodukować ponad 50 000 modułów akumulatorowych do nowych modeli Mercedes-EQ.
– Powrót surowców z recyklingu do cyklu materiałowego systemów akumulatorowych jest ważną dźwignią dla ochrony zasobów zwłaszcza a dziedzinie syntezy materiałów oraz produkcji elektrod i ogniw do projektu. Walidacja skupi się nie tylko na ponownej syntezie obecnych materiałów katodowych, ale także obejmie produkcję przyszłych generacji materiałów – powiedział prof. dr Helmut Ehrenberg z Instytutu Materiałów Stosowanych i Magazynowania Energii przy Instytucie Technologii w Karlsruhe.
– Zamknięcie obiegu materiałowego odgrywa istotną rolę w ocenie cyklu życia pojazdów elektrycznych. Wykorzystanie z recyklingu surowce mają potencjał, aby znacznie zmniejszyć ślad węglowy i w sposób zrównoważony chronić zasoby. Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w tak przyszłościowym projekcie – podsumował Prof. dr Matthias Finkbeiner, kierownik ds. zrównoważonej inżynierii i dyrektor zarządzający Instytutu Technicznej Ochrony Środowiska na Politechnice Berlińskiej.
Źródło: na podstawie mercedes-benz
]]>W tym roku DB Cargo zacznie transportować systemy akumulatorowe z zakładów Mercedesa w Hedelfingen w Stuttgarcie do oddalonej o około 650 km Bremy, dostarczając je zgodnie z zapotrzebowaniem na linię montażową tamtejszej fabryki Mercedes. Centrum logistyczne umożliwia DB Cargo manewrowanie składami wzdłuż hal montażowych w celu ich rozładunku. Następnie akumulatory litowo-jonowe będą tymczasowo magazynowane na placu naczep i w hali akumulatorów oraz przygotowywane do dostarczenia na linię montażową. Do obsługi ładunków posłużą ciągniki elektryczne.
– Stała redukcja CO2 w całym łańcuchu wartości to misja, którą sformułowaliśmy w naszej wizji Ambition 2039. Neutralna pod względem emisji CO2 logistyka transportu stanowi dla nas ważny krok w kierunku neutralnej dla klimatu floty pojazdów oraz jej produkcji. W naszej globalnej sieci produkcyjnej opieramy się na zrównoważonym, przyjaznym dla środowiska transporcie. Inteligentne połączenie zrównoważonych środków transportu, jak w przypadku centrum logistyki akumulatorów w Bremie, to kluczowy warunek wstępny (dla realizacji naszej misji) – powiedział Jörg Burzer, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG ds. zarządzania produkcją i łańcuchem dostaw.
– Pojedynczy pociąg towarowy może przewozić ładunki nawet 52 ciężarówek – i w porównaniu z transportem drogowym pozwala automatycznie oszczędzić w ten sposób od 80 do 100% emisji CO2. Jesteśmy dumni, że Mercedes-Benz powierza nam nie tylko dostawy nowych pojazdów do wszystkich europejskich krajów, ale także zaopatrzenie fabryk w nowe serce e-samochodów – akumulatory wysokiego napięcia. Akumulatory te nie są lekkie, trzeba obchodzić się z nimi ostrożnie i uważnie transportować je na linię montażową – dodał Dr Sigrid Nikutta, członek zarządu DB ds. transportu towarowego.
Źródło: na podstawie Mercedes-Benz
]]>