acf domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131insert-headers-and-footers domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131Na podstawie danych Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej (IGKM), która jest jednym z partnerów merytorycznych „Polish EV Outlook 2022”, na dzień 31 grudnia 2021 r. w polskich miastach jeździło 615 autobusów elektrycznych. To prawie 5,2% całego parku autobusów miejskich w Polsce.
Największą flotą – składającą się ze 160 e-busów – dysponuje MZA Warszawa. Pojazdy zeroemisyjne stanowią prawie 11% floty stołecznego przedsiębiorstwa. Na kolejnych miejscach znajdują się takie podmioty jak MPK Kraków (79 szt., 13,7% floty), MPK Poznań (59 szt., 18,3%), PKM Jaworzno (44 szt., 62,9% – to najwyższy procentowy udział w Polsce wśród przedsiębiorstw posiadających co najmniej 3 e-busy) oraz MZK Zielona Góra (43 szt., 48,3%). Zeroemisyjny transport publiczny – podobnie jak inne obszary elektromobilności w Polsce – koncentruje się przede wszystkim w największych miastach.
– Ponad połowa (54,1%) wszystkich autobusów elektrycznych zarejestrowanych w Polsce (333 szt.) wchodzi w skład flot kursujących w niektórych miastach powyżej 300 tys. mieszkańców, czyli w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Bydgoszczy oraz w Lublinie. W wybranych ośrodkach miejskich liczących od 150 tys. do 300 tys. mieszkańców (Katowice, Częstochowa, Radom, Sosnowiec, Rzeszów, Gliwice) jeżdżą 83 takie pojazdy (13,5% floty w Polsce). Autobusami elektrycznymi dysponują zaledwie 3 polskie przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej z siedzibą w gminach liczących od 100 tys. do 150 tys. mieszkańców (Zielona, Góra, Włocławek, Tychy). W ich flotach porusza się łącznie 48 e-busów (7,8% parku takich pojazdów w Polsce) z czego aż 43 w Zielonej Górze. Zauważamy jednak trend polegający na zamawianiu pojazdów zeroemisyjnych również przez mniejsze gminy, nie obciążone obowiązkami wynikającymi z Ustawy o Elektromobilności. To efekt dostępności wsparcia ze środków publicznych – powiedział Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSPA.
Zdaniem IGKM, mimo znaczącego rozwoju elektromobilności w komunikacji miejskiej nie można zapominać, że jest to kosztowny proces. Skokowy wzrost kosztów – w tym energii elektrycznej – stawia operatorów komunikacji miejskiej w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej i to w chwili, gdy wciąż są odczuwalne skutki kryzysu pandemicznego.
– W obliczu poważnego kryzysu finansów publicznych bardzo niepokoimy się o przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej. Im mniejsze miasto, tym konsekwencje deficytu budżetowego mogą być gorsze dla funkcjonowania sieci transportu publicznego. Musimy pamiętać o tym szczególnie przy wdrażaniu nowych technologii – w tym elektrycznych autobusów – powiedział Marcin Żabicki, Dyrektor ds. Rozwoju Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej.
Pod koniec ubiegłego roku na dostawę do flot polskich operatorów oczekiwały 233 autobusy elektryczne. Otrzymają je 36 przedsiębiorstwa prowadzące działalność w obszarze zbiorowego transportu publicznego. Najwięcej autobusów zeroemisyjnych trafi do flot PKA Gdynia (24 szt.), MZK Gliwice i MPK Łódź (po 17 szt.), PKM Gliwice (16 szt.) oraz MPK Wrocław 11 szt. Aż 22 operatorów, którzy oczekują na odstawy e-busów, nie dysponowało wcześniej pojazdami zeroemisyjnymi. Do przedsiębiorstw z miast liczących od 300 tys. do 1 mln mieszkańców (Łódź, Lublin, Wrocław, Gdańsk, Szczecin) zostaną dostarczone 42 zamówione e-busy (18% wszystkich zamawianych pojazdów). Floty podmiotów z siedzibą w gminach liczących od 150 tys. do 300 tys. mieszkańców (Katowice, Częstochowa, Gdynia, Radom, Toruń, Sosnowiec, Gliwice) otrzymają 72 autobusy zeroemisyjne (31% wszystkich zamawianych pojazdów). Polskie przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej z siedzibą w gminach liczących od 100 tys. do 150 tys. mieszkańców (Zielona, Góra, Opole, Gorzów Wielkopolski) zakontraktowały lub zamierzają zakontraktować w najbliższym czasie 21 e-busów (9% wszystkich zamawianych pojazdów).
– Polska polityka wsparcia elektromobilności w obszarze zbiorowego transportu publicznego przynosi wymierne efekty prowadząc do synergii pomiędzy posiadającymi fabryki w naszym kraju, kreującymi podaż dostawcami e-busów (reprezentowanymi m.in. przez takie podmioty jak Solaris, Volvo czy MAN) oraz infrastruktury ładowania a będącymi odbiorcami tych pojazdów jednostkami samorządu terytorialnego oraz instytucjami udzielającymi wsparcia finansowego, w tym NFOŚiGW, który uruchomił cieszący się znaczną popularnością program „Zielony Transport Publiczny”. W rezultacie staliśmy się nie tylko europejskim centrum eksportowym autobusów elektrycznych, ale również jednym z liderów pod względem rozwoju zelektryfikowanej floty w samorządach. W 2021 w zakresie liczby nowo zarejestrowanych e-busów zajęliśmy 5 miejsce w Europie, a wyprzedziły nas tylko takie kraje jak Dania, Francja, Wielka Brytania oraz Niemcy. Wiele wskazuje na to, że w roku bieżącym Polska umocni swoją pozycję w tym rankingu – powiedział Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
Obok danych dotyczących sektora zeroemisyjnego transportu publicznego, wydanie komercyjne „Polish EV Outlook 2022” zawiera również kompleksową (236 str.) analizę rynku samochodów elektrycznych i rozbudowy sieci infrastruktury ładowania w Polsce, jak również prognozy rozwoju obu tych obszarów do 2040 r. W raporcie w szczegółowy sposób opisano także regulacje prawne kształtujące polski rynek elektromobilności. Treść „Polish EV Outlook” obejmuje również prognozę wzrostu zapotrzebowania energetycznego związanego z rozwojem elektromobilności w Polsce.
Źródło: na podstawie PSPA
]]>
Pod koniec lutego 2022 r. kierowcy samochodów elektrycznych w Polsce mieli do dyspozycji 2034 ogólnodostępne stacje ładowania (3963 punkty). Od początku roku uruchomiono 104 nowe ładowarki. W jakim tempie infrastruktura będzie rozwijać się w kolejnych latach? Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) udziela odpowiedzi na to pytanie w najważniejszej w Polsce publikacji poświęconej rynkowi elektromobilności – „Polish EV Outlook 2022”.
– W przyszłym roku liczba nowo oddanych do użytku punktów ładowania może sięgnąć 9 tys. Będzie to przede wszystkim konsekwencja odnotowywanego już od II połowy 2021 r., rosnącego popytu na usługi ładowania, a także wspierania rozbudowy infrastruktury ze środków publicznych oraz coraz mocniejszego zaangażowania na polskim rynku operatorów międzynarodowych, w tym koncernów paliwowych. Do 2025 r. sieć infrastruktury w Polsce będzie składać się z prawie 42 tys. punktów. Do końca 2022 r. spodziewamy się podwyższenia liczby EV przypadających na 1 punkt ładowania do ok. 15 pojazdów. Pod koniec 2021 r. ta proporcja wynosi 1 do mniej niż 11 – powiedział Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
PSPA podkreśla, że uruchomiony w styczniu przez NFOŚiGW program subsydiów w 2022 r. nie wpłynie jeszcze na rynek w decydującym stopniu. W celu dynamizacji rozwoju sieci ładowarek Fundusz przeznaczył na dofinansowanie 700 mln zł (oraz 100 mln zł na infrastrukturę tankowania wodoru). Budżet naboru obejmującego ładowarki ultraszybkie (o mocy co najmniej 150 kW), został zarezerwowany zaledwie w dwa tygodnie.
Mimo funkcjonowania wsparcia operatorzy wciąż stają przed szeregiem poważnych wyzwań związanych m.in. z niedostępnością infrastruktury elektroenergetycznej odpowiedniej mocy (w tym na Miejscach Obsługi Podróżnych). Prowadzi to do konieczności ponoszenia znacznych kosztów dodatkowych na budowę takiej infrastruktury, które w niektórych przypadkach przewyższają kilkukrotnie nakłady na zakup i instalację stacji ładowania.
– Warto również zwrócić uwagę na przewlekłość procedur przyłączeniowych do sieci elektroenergetycznej, która sprawia, że proces uruchamiania stacji ładowania w Polsce jest procesem długotrwałym. W przypadku urządzeń DC trwa średnio od 18 do 24 miesięcy, w niektórych przypadkach przedłuża się do 36 miesięcy. Dofinansowanie ze środków NFOŚiGW stanowi impuls do wdrażania nowych inwestycji, jednak bariery natury systemowej ograniczają skuteczność dopłat. Kompleksowa zmiana obowiązujących przepisów to jedno z najpoważniejszych wyzwań, przed którymi stoi obecnie polski sektor e-mobility, zwłaszcza w kontekście planowanej rewizji Dyrektywy 2014/94/UE i zastąpieniu jej rozporządzeniem, które nałoży na każde państwo członkowskie określone wymogi dotyczące rozbudowy sieci ładowarek – podkreślił Maciej Mazur.
Mimo licznych ograniczeń, rozbudowa ogólnodostępnej infrastruktury ładowania w Polsce stopniowo przyspiesza, a sieć ładowarek rozwija się zarówno w ujęciu ilościowym jak i jakościowym. Operatorzy inwestują w coraz więcej ultraszybkich ładowarek DC, podwyższają moc funkcjonujących punktów, jak również instalują dodatkowe stacje w już wcześniej zajętych lokalizacjach.
– W 2021 r. łączna liczba ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce powiększyła się o 42%. Co istotne, Polska nadal posiada jeden z największych udziałów stacji DC w Europie (30%). Stale rośnie liczba ładowarek o mocy co najmniej 100 kW zlokalizowanych wzdłuż sieci TEN-T. W grudniu kierowcy EV w Polsce mieli do dyspozycji 74 takie urządzenia. Stacje ultraszybkie wiążą się z najdroższymi jednostkowo inwestycjami, ale jednocześnie cieszą się zdecydowanie największym zainteresowaniem wśród kierowców samochodów elektrycznych. To sprawia, że wielu operatorów w Polsce skupia się w coraz większym stopniu przede wszystkim na instalowaniu ładowarek prądu stałego – powiedział Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSPA.
Jak wynika z najnowszej edycji „Polish EV Outlook” w ostatnim czasie zdecydowanie – do 88% – wzrósł odsetek ładowarek dostępnych odpłatnie. Podobnie, odnotowano wzrost udziału stacji funkcjonujących w ramach sieci 10 wiodących operatorów. Wynosi on już 61,1%. Liderem na krajowym rynku pozostaje GreenWay Polska z 16,8% udziałem. W pierwszej dziesiątce znajdują się również Energa Orlen, PKN Orlen, Tauron, NOXO, PGE, EV+, Revnet, GO+EAuto oraz e.on. Ponad połowa – 57% – wszystkich ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce funkcjonuje w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców.
– Ranking miast z największą liczbą ładowarek niezmiennie otwiera Warszawa. Kolejne pozycje zajmują: Gdańsk, Katowice, Poznań i Kraków. W podziale na województwa, najwięcej ogólnodostępnych stacji zlokalizowanych jest na terenie województwa mazowieckiego, śląskiego, pomorskiego, dolnośląskiego i pomorskiego. 39,5% ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce znajduje się na publicznych parkingach, 19% w obrębie galerii handlowych, 15,5% na terenach hoteli, a 11% na stacjach paliw. Zdecydowana większość (93%) stacji ładowania w Polsce otwarta jest 24 godziny na dobę, a 11% stacji DC zostało zlokalizowane w ramach sieci TEN-T – dodał Jan Wiśniewski.
Obok danych dotyczących sektora infrastruktury ładowania, „Polish EV Outlook 2022” zawiera również kompleksową analizę rynku samochodów z napędem elektrycznym w Polsce, jak również prognozy zmian w tym obszarze do 2040 r. W raporcie w szczegółowy sposób opisano także regulacje prawne kształtujące rynek elektromobilności. Treść „Polish EV Outlook” obejmuje również przygotowany we współpracy z IGKM szczegółowy opis stanu obecnego i perspektyw rozwoju zbiorowego, zeroemisyjnego transportu publicznego w polskich miastach, jak również prognozę wzrostu zapotrzebowania energetycznego związanego ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych w Polsce.
Więcej informacji o raporcie „Polish EV Outlook”, jak również możliwość zamówienia raportu na stronie: polishevoutlook.pl
Źródło: na podstawie PSPA
]]>„Polish EV Outlook 2022” na prawie 240 stronach przedstawia aktualny stan oraz prognozy rozwoju polskiego rynku zero- i niskoemisyjnego transportu. Komercyjny raport zawiera niedostępny w żadnym innym źródle zbiór wiedzy na temat elektromobilności w wymiarze zarówno ogólnokrajowym jak i lokalnym, w miastach i powiatach. Według danych IBRM Samar, będącego partnerem merytorycznym raportu w obszarze pojazdów, na koniec 2021 r. skumulowana liczba rejestracji samochodów z napędem elektrycznym w Polsce wynosiła 40 307 szt. osobowych i dostawczych BEV oraz PHEV. Od 2020 r. flota takich pojazdów powiększyła się dwukrotnie. Na koniec ubiegłego roku liczba pojazdów całkowicie elektrycznych (BEV) wynosiła 19 326 szt. (48% parku EV), zaś hybryd typu plug-in – 20 981 585 szt. (52% parku EV). W 2021 r. w Polsce zarejestrowano 16 955 nowych samochodów z napędem elektrycznym (czyli o 104% więcej niż w 2020 r.), jak również 3184 pojazdów tego typu pochodzących z importu (+91% r/r).

Z „Polish EV Outlook 2022” wynika, że najwięcej samochodów z napędem elektrycznym – niemal 23% całej polskiej floty – zarejestrowano w Warszawie. W 2021 r. stolica odpowiadała za ponad 21% sprzedaży BEV i PHEV w Polsce. Ok. 28% polskiego parku EV zarejestrowano w miastach liczących od 300 tys. do 1 mln mieszkańców – Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy i Lublinie. W mniejszych ośrodkach miejskich, o liczbie mieszkańców od 150 tys. do 300 tys., zarejestrowano 12,6% łącznej liczby samochodów z napędem elektrycznym w Polsce. Ich udział w ostatnich miesiącach nieznacznie wzrósł. Trend wzrostowy odnotowano również w miastach, których liczba mieszkańców wynosi od 50 do 150 tys. osób – jeździ w nich 12,7% wszystkich EV.
– Samochody z napędem elektrycznym zarejestrowano już w każdym polskim powiecie, jednak aż w ponad 3/4 z nich liczba EV nie przekracza 50. Najwięcej samochodów z napędem elektrycznym na 1 tys. mieszkańców jest w dalszym ciągu zarejestrowana w Warszawie (5,17). W ciągu pół roku stolica zanotowała pod tym względem wzrost o ponad 1/3. Kolejne miejsca w tej kategorii zajmują Poznań, Katowice, Kraków oraz Kalisz, który w pierwszej piątce zastąpił Wrocław. W rankingu województw, największa flota BEV i PHEV została zarejestrowana w mazowieckim, które odpowiada za ok. 1/3 całego parku samochodów z napędem elektrycznym w Polsce. Na przeciwległym biegunie znajdują się województwa świętokrzyskie, opolskie i warmińsko-mazurskie, których łączny udział wynosi ok. 3% – mówi Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSPA.
„Polish EV Outlook 2022” zawiera również zbiór szczegółowych informacji na temat oferty BEV i PHEV dostępnych na polskim rynku. Na podstawie raportu, Polacy mogą wybierać spośród 81 modeli samochodów całkowicie elektrycznych (55 osobowych i 12 dostawczych) oraz 114 hybryd typu plug-in (www.elektromobilni.pl/baza-pojazdow). Podane liczby stają się jeszcze wyższe przy uwzględnieniu wszystkich wariantów akumulatorowych oraz napędowych. W okresie do końca czerwca do końca grudnia 2021 r. w polskiej ofercie pojawiło się 13 nowych modeli BEV i 32 nowe modele PHEV. Pojazdy z napędem elektrycznym są już dostępne w praktycznie każdym segmencie rynku: od pojazdów miejskich i kompaktowych po samochody sportowe i dostawcze. Z raportu PSPA wynika, że najpopularniejszymi markami BEV pod względem łącznej liczby rejestracji są Nissan, BMW oraz Tesla (bez zmian względem poprzedniej edycji „Polish EV Outlook”). Z kolei w segmencie PHEV na podium uplasowały się BMW, Mercedes-Benz, a także Volvo.

– Wśród najchętniej kupowanych przez Polaków modeli BEV w 2021 r. znalazły się Tesla Model 3, KIA e-Niro oraz Nissan Leaf. Z kolei najpopularniejszymi hybrydami typu plug-in były zelektryfikowane wersje KIA Xceed, Toyoty RAV4 oraz Mercedesa GLC. Warto zaznaczyć, że w 2021 r. przedsiębiorcy utrzymali swoją zdecydowanie wiodącą pozycję wśród nabywców samochodów z napędem elektrycznym na polskim rynku. Nawet bez uwzględnienia osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą ich udział wyniósł 75%. Wśród firm najwięcej EV (prawie 35% całego wolumenu) zarejestrowali leasingodawcy – mówi Albert Kania, Senior New Mobility Manager PSPA.
Z „Polish EV Outlook 2022” wynika, że w latach 2014-2021 udział dostawczych oraz osobowych samochodów z napędem elektrycznym w sprzedaży nowych pojazdów w Polsce wzrósł z 0,04% do 3,67%. Park EV w tym czasie powiększył się prawie 115 razy. PSPA prognozuje kolejne rekordy rejestracji BEV i PHEV w najbliższych latach.
Na potrzeby „Polish EV Outlook 2022” opracowano różne scenariusze rozwoju rynku samochodów elektrycznych, w wariantach zakładających kontynuację dopłat, jak również brak wsparcia ze strony państwa. Prognozy uwzględniają ponadto dziesiątki różnych czynników, takich jak wiodące trendy w sektorze motoryzacji, unijne, krajowe i lokalne regulacje prawne, rozwój technologii i postępujące zmiany w nawykach konsumentów, specyfikę rynku polskiego oraz analizę rynków wysokorozwiniętych. Z raportu PSPA wynika, że, niezależnie od danego scenariusza, sprzedaż samochodów elektrycznych w ciągu obecnej dekady z roku na rok będzie wzrastać, co gwarantuje polityka Unii Europejskiej jak i stymulowane przez nią inwestycje koncernów motoryzacyjnych.
– W scenariuszu realistycznym, zakładającym kontynuację subsydiów w postaci dotacji z NFOŚiGW z programu „Mój Elektryk”, polski park samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) w roku 2025 może liczyć ok. 290 tys. szt.. Na rynek wciąż negatywnie oddziałuje niedobór półprzewodników oraz podwyżki cen surowców takich jak stal, aluminium, miedź, grafit czy nikiel. CFM sygnalizują również, że procedury udzielania dopłat dla leasingobiorców mogłyby przebiegać sprawniej. Niemniej w kolejnych latach polska elektromobilność będzie się rozwijać coraz bardziej dynamicznie. Już w 2024 r. udział BEV na rynku nowych pojazdów osobowych osiągnie poziom ponad 10%, czyli będzie wyższy niż średnia unijna w 2021 r. Oczywiście na sprzedaż samochodów elektrycznych może mieć wpływ ewentualna eskalacja wojny na Ukrainie. Docelowo spodziewać należy się jednak intensyfikacji działań na rzecz ograniczenia udziału importowanych paliw kopalnych w sektorze transportu – podsumowuje Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

Obok danych dotyczących rynku samochodów, „Polish EV Outlook 2022” zawiera również kompleksową analizę sieci infrastruktury ładowania w Polsce, jak również prognozy jej rozbudowy do 2040 r. W raporcie w szczegółowy sposób opisano także regulacje prawne kształtujące polski rynek elektromobilności. Treść „Polish EV Outlook” obejmuje również przygotowaną we współpracy z IGKM analizę floty autobusów elektrycznych w polskich miastach, jak również prognozę wzrostu zapotrzebowania energetycznego związanego z rozwojem elektromobilności w Polsce.
Więcej informacji o raporcie na stronie: Polishevoutlook.pl
Źródło: na podstawie PSPA
]]>Po drugim kwartale 2021 roku, park samochodów elektrycznych zarejestrowanych w Warszawie liczył 6848 sztuk. Było to 23,9 proc. ogólnej liczy pojazdów z napędem elektrycznym zarejestrowanych w tym okresie Polsce. W pozostałej części, odbiorcami byli głównie mieszkańcy dużych miast. Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz czy Lublin odpowiadały za kolejne 28,3 proc. ogólnej liczby rejestracji samochodów z napędem elektrycznym.
Dokonując podziału w zależności od liczby mieszkańców, okaże się, że im większe miasto tym większe zainteresowanie autami nisko- i zeroemisyjnymi. W obszarach od 150 do 300 tysięcy mieszkańców udział aut BEV wynosił 12,5 proc. ogólnej liczby samochodów. Wydzielając z tego wyłącznie pojazdy w pełni elektryczne okaże się, że największy odsetek na tysiąc mieszkańców był w Warszawie (3,82), Poznaniu (3,27), Katowicach (2,64), Krakowie (2,56) oraz we Wrocławiu (2,41).
Siłą napędową polskiej elektromobilności są głównie ośrodki miejskie. Warszawa z racji swojej wielkości oraz największej liczby mieszkańców, ma największy odsetek tego typu samochodów. Zgodnie z komercyjnym wydaniem Polish EV Outlook 2021, park pojazdów BEV na koniec czerwca (ogólna liczba) liczył 3157 sztuk. Nieco więcej było odmian hybrydowych typu plug-in – 3691 szt. W samym 2021 roku (do końca czerwca) przybyło 719 – BEV oraz 1191 – PHEV.
Warszawiacy do czerwca 2021r. najwięcej zakupili BMW i3. Łączna liczba rejestracji tego modelu to 902. Z kolei drugim najpopularniejszym elektrykiem był Nissan Leaf (378 szt.). W zestawieniu TOP10 nie zabrakło jeszcze Renault ZOE (277 szt.) oraz Dacii Spring (208 szt.). Warto dodać, że to właśnie Dacia jest liderem pod względem rejestracji w 2021 roku (do końca czerwca). Wysoką pozycję utrzymała też Tesla Model 3 (105 szt.) oraz BMW i3 (58 szt.).
Na podstawie: polishevoutlook.pl
Wśród modeli hybrydowych typu plug-in, warszawski park posiadał najwięcej BMW serii 5 (322 szt.) oraz BMW serii 3 (301 szt.). Mocną pozycję wypracowały również Volvo XC90 (204 szt.), Mitsubishi Outlander PHEV (166 szt.) oraz Volvo XC60 (157 szt.). Po połowie 2021 roku, park aut PHEV powiększył się o kolejne modele. Liderem pozostało BMW serii 5 (113 szt.). Pojawiły się natomiast Skoda Superb (59 szt.), Mercedes-Benz GLC Coupe (52 szt.), Mercedes-Benz GLE (47 szt.), Mercedes-Benz E (45 szt.) oraz Volvo XC60 (44 szt.). Można więc powiedzieć wprost, że to pojazdy premium królowały na polskich drogach, wśród hybryd plug-in.
W innych dużych ośrodkach miejskich również odnotowywane są wzrosty zainteresowania pojazdami elektrycznymi i hybrydowymi typu plug-in. W 2021 roku (do końca czerwca), w Krakowie przybyło ich łącznie 515 sztuk (226 – BEV i 289 – PHEV). 248 sztuk pojawiło się w Łodzi (98 – BEV i 150 – PHEV), 437 we Wrocławiu (132 – BEV i 305 – PHEV) oraz 605 w Poznaniu (258 – BEV i 347 – PHEV).
Na podstawie: polishevoutlook.pl
Wśród tych ośrodków jednym z popularniejszych modeli było BMW i3. W Krakowie liczba jego rejestracji wyniosła 174, a w Łodzi 51 sztuk. Z kolei we Wrocławiu i Poznaniu był on odpowiednio trzeci (57 szt.) oraz drugi (66 szt.), wyprzedzany przez BMW serii 3 w Poznaniu oraz BMW serii 3 i Nissana Leaf we Wrocławiu.
W 2021 roku zdecydowanie zaczęło przybywać aut w pełni elektrycznych. Dla przykładu w Krakowie przez pierwszą połowę roku, zarejestrowano 38 Tesli Model 3, 27 Nissanów Leaf, 14 Porsche Taycanów, 14 Kii Niro czy 12 Volkswagenów ID.3. Mówiąc o Tesli to trzeba jasno podkreślić, że ma ona istotny wpływ na kształt parku pojazdów EV. W Łodzi zarejestrowano ich 13, we Wrocławiu 27, a w Poznaniu 41 sztuk. Jest to też lider sprzedaży BEV na wielu zagranicznych rynkach.
Na podstawie: polishevoutlook.pl
Coraz większa liczba elektrycznych pojazdów rejestrowanych w miastach to w głównej mierze zasługa firm carsharingowych. Przykładem mogą być choćby dobre wyniki Dacii Spring, pierwszego w pełni elektrycznego samochodu rumuńskiej marki. Zdecydowana większość z tych aut została wcielona do floty Traficara i można je wynająć na minuty. Również Nissany Leaf oraz Renault Zoe są popularnymi autami, dostępnymi w tego typu usługach. Ponadto Renault cały czas dobrze radzi sobie w przetargach organizowanych przez firmy lub samorządy na pojazdy elektryczne. Przykładem może być choćby dostarczenie kilku aut do Zarządu Oczyszczania Miasta czy Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
Elektromobilność w Polsce z miesiąca na miesiąc ma się coraz lepiej. Pomagają w tym nie tylko zmiany przepisów oraz regulacje prawne, narzucające wymianę floty pojazdów na bardziej ekologiczną, ale też większa dostępność tych samochodów czy niezaprzeczalne zalety dla niektórych podmiotów, firm czy osób prywatnych. Dane przedstawione w Polish EV Outlook jasno wskazują, że to miasta są siłą napędową zmiany napędowej. Raz z popularyzacją elektromobilności również mniejsze aglomeracje czy nawet gminy rozpoczną proces zmiany samochodów na zeroemisyjne. Jest to kierunek wybrany przez Unię Europejską i ku temu dążą legislatorzy, producenci oraz odbiorcy, czyli konsumenci.
Nie ma wątpliwości, że kolejne – tegoroczne wydanie Polish EV Outlook potwierdzi dominację największych miast w sektorze EV. Nie ma również wątpliwości, że skala rejestracji będzie wówczas już zupełnie inna, niż ta ubiegłoroczna.
Maciej Gis
]]>
Jak wynika z prowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego „Licznika elektromobilności”, pod koniec 2021 r. w Polsce było zarejestrowanych łącznie 39 658 osobowych i użytkowych samochodów z napędem elektrycznym. Tym samym, w ciągu ostatnich 12 miesięcy park EV w Polsce powiększył się ponad dwukrotnie (o 101% r/r). W segmencie samochodów osobowych odnotowano 19 408 rejestracji. To kolejny już z rzędu historyczny rekord.
– Przez 12 miesięcy 2021 r. zarejestrowano prawie dwukrotnie więcej samochodów osobowych z napędem elektrycznym niż w roku 2020 i niemal czterokrotnie więcej niż w roku 2019. Liczba nowych rejestracji okazała się być o 125% większa niż cały park EV w 2019 r. W segmencie elektrycznych pojazdów dostawczych i ciężarowych w ciągu dwóch lat flota urosła o 63%. Pod względem liczby rejestracji nowych, osobowych samochodów elektrycznych jesteśmy obecnie na zbliżonym poziomie, jak np. Hiszpania w 2018 r. i nieco wyższym niż Niemcy, Niderlandy i Wielka Brytania w roku 2014 czy Szwecja w roku 2016 – powiedział Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
Wzrost mniejszy od spodziewanego odnotowano w sektorze ogólnodostępnej infrastruktury ładowania. Pod koniec grudnia 2021 r. w Polsce funkcjonowały 1932 ogólnodostępne stacje ładowania pojazdów elektrycznych (3784 punkty). 30% z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 70% – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Łącznie w 2021 r. oddano do użytku 568 nowych stacji ładowania pojazdów elektrycznych, z czego ponad 1/5 – 119 – w samym grudniu. Liczba punktów uruchomionych w 2021 r. wyniosła 1143. To wartość zbliżona do prognoz ujętych w ostatnim wydaniu cyklicznego raportu PSPA „Polish EV Outlook” – 1287 (www.polishevoutlook.pl).
– Przyrost nowych ładowarek w 2021 r. okazał się być wyższy w porównaniu do wyjątkowo trudnego roku 2020, gdy uruchomiono 353 nowe stacje, jak również do roku 2019. Mimo to spodziewaliśmy się rezultatu lepszego o ok. 10%. Rozwój stacji ładowania w Polsce wciąż opóźniają liczne bariery, przede wszystkim natury administracyjno-prawnej, m.in. przewlekłe procedury przyłączeniowe oraz niekorzystna z perspektywy operatorów struktura własnościowa infrastruktury elektroenergetycznej na Miejscach Obsługi Podróżnych. Jednocześnie stacje ładowania w Polsce są rozmieszczone bardzo nierównomiernie, aż 41% z nich koncentruje się w 15 największych miastach – podkreślił Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
W 2021 r. zapowiadany od dawna system finansowy wsparcia finansowego elektromobilności ze środków publicznych zaczął nabierać realnych kształtów. W lipcu NFOŚiGW uruchomił pierwszy nabór w ramach programu „Mój Elektryk”, adresowany do osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej nabywających zeroemisyjne samochody osobowe. W listopadzie ruszył kolejny nabór, tym razem kierowany do beneficjentów instytucjonalnych (w tym przedsiębiorców) kupujących pojazdy na kredyt lub za gotówkę. Równolegle Bank Ochrony Środowiska, dystrybuujący dotacje do leasingu i wynajmu długoterminowego w imieniu NFOŚiGW, ogłosił podpisanie umów z pierwszymi firmami leasingowymi, które uwzględniły dopłaty w swojej ofercie. „Mój Elektryk” to nie jedyny instrument dofinansowania elektromobilności w obszarze pojazdów, który uruchomił NFOŚiGW. We wrześniu ruszył kolejny nabór w ramach cieszącego się dużym zainteresowaniem samorządów programu „Zielony Transport Publiczny”, przewidującego dotacje do zeroemisyjnych autobusów oraz infrastruktury ładowania. Tym razem na wsparcie przeznaczono środki w wysokości 1,2 mld zł. Z kolei ogłoszony w 2021 r. program „Wsparcie infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastruktury do tankowania wodoru” przewiduje dotacje do prywatnych stacji ładowania o mocy co najmniej 22 kW, stacji ogólnodostępnych o mocach od 50 kW do mniej niż 150 kW, stacji ogólnodostępnych o mocach od 150 kW, jak również stacji tankowania wodoru. Kolejny z instrumentów wsparcia wdrażanych przez NFOŚiGW otrzymał nazwę „Rozwój infrastruktury elektroenergetycznej na potrzeby rozwoju stacji ładowania pojazdów elektrycznych”. Jest on adresowany do Operatorów Systemu Dystrybucyjnego (OSD). Celem programu jest wybudowanie lub modernizacja 4 tys. km sieci elektroenergetycznych oraz 800 stacji transformatorowo-rozdzielczych, niezbędnych dla rozwoju sieci ładowania pojazdów elektrycznych.
Jak podkreśla PSPA, po wielu miesiącach oczekiwań, w grudniu ub.r. branża doczekała się także prezydenckiego podpisu na nowelizacji Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Jej projekt został zaproponowany jeszcze w listopadzie 2020 r.
– Oceniając nowelizację chciałoby się powiedzieć „lepiej późno niż wcale”, ponieważ konieczność wprowadzenia istotnych modyfikacji ustawy była oczywista praktycznie od momentu wejścia w życie jej pierwotnej wersji, czyli już w 2018 r. Nowelizacja przyczyni się m.in. do przyspieszenia rozbudowy prywatnej infrastruktury ładowania, w związku z implementacją dyrektywy nr 844. Nowe budynki, zarówno te użyteczności publicznej, jak też mieszkalne, będą musiały być przygotowane na rozwój elektromobilności. W budynkach już istniejących, po wejściu w życie nowych przepisów, powinno być łatwiej zainstalować ładowarkę. Zmiany – choć zdecydowanie niewystarczające wobec potrzeb rynku – zostaną wprowadzone także w obszarze infrastruktury ogólnodostępnej. Tu jest jednak jeszcze bardzo wiele do zrobienia, choćby w temacie przyspieszenia procesu przyłączeniowego. I to oznacza, że z całą pewnością to nie będzie ostatnia nowelizacja ustawy o elektromobilności. W nowelizacji udało się także, po wielomiesięcznych burzliwych dyskusjach, zmienić przepisy dotyczące stref czystego transportu. Jest zatem szansa, że obszary niskoemisyjne w Polsce przestaną być obecne wyłącznie na papierze. Cieszymy się, że głos samorządów oraz organizacji branżowych, tak wyraźnie komunikowany w ramach Komitetu Samorządowego PSPA, został wysłuchany. Pozytywnie odbieramy także zmianę wprowadzoną dosłownie na ostatniej prostej, na etapie prac w komisjach, która pozwala posiadaczom prawa jazdy kategorii B kierować elektrycznymi pojazdami dostawczymi o dopuszczalnej masie całkowitej do 4,25 tony, a nie 3,5 tony. To krok w dobrym kierunku w kontekście przyśpieszenia rozwoju zeroemisyjnej logistyki w Polsce – ocenił Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
W 2021 r. wprowadzono także szereg aktów wykonawczych regulujących obszar zeroemisyjnego transportu. W życie weszły m.in. rozporządzenia wprowadzające nowe znaki drogowe, w tym informujące o stacjach ładowania D-23b oraz D-23c, o które postulowało PSPA.
W 2021 r. w Polsce odnotowano postęp w realizacji obowiązków, które na polskie jednostki samorządu terytorialnego nałożyła Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych. W dalszym ciągu szybszej elektryfikacji ulegają floty transportu publicznego niż park samochodowy. Jak wynika z „Licznika elektromobilności” park e-busów w Polsce wzrósł o ponad połowę: z 430 w 2020 r. do 651 szt. w 2021 r. Od stycznia do grudnia flota autobusowa powiększyła się o 220 elektrycznych pojazdów.
– Rok 2021 przyniósł również znaczny postęp w poszerzaniu współpracy polskich samorządów i branży w obszarze e-mobility. Jego symbolem była „Deklaracja miast na rzecz rozwoju stref czystego transportu”, którą podpisała Unia Metropolii Polskich oraz PSPA. Jej naczelnym celem jest optymalizacja przepisów pod kątem ułatwienia tworzenia obszarów niskoemisyjnych. Plany ustanowienia strefy czystego transportu w 2022 r. ogłosił już m.in. Kraków. PSPA powołało również do życia koordynowany przez Miasto Łódź Komitet Samorządowy, którego głównym zadaniem ma być przyspieszenie tempa elektryfikacji transportu i popularyzacja nowej mobilności w polskich ośrodkach miejskich – dodał Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
PSPA zwraca uwagę, że polska elektromobilność po raz pierwszych w historii wchodzi w nowy rok przy tak dobrych (chociaż dalekich od ideału) uwarunkowaniach natury legislacyjnej i z solidnym zapleczem w postaci kompleksowego systemu wsparcia finansowego ze środków NFOŚiGW.
– Mimo pewnych obaw związanych z niedoborem półprzewodników w rok 2022 wchodzimy z dużą dawką optymizmu. W 2021 r. wielomiesięczne starania branży przyniosły wymierne efekty w postaci optymalizacji szeregu przepisów prawnych regulujących obszar zeroemisyjnego transportu, w szczególności nowelizacji Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Ukoronowaniem intensywnego dialogu z NFOŚiGW było wdrożenie kompleksowego systemu wsparcia rynku e-mobility obejmującego jego najważniejsze komponenty: pojazdy elektryczne, stacje ładowania oraz niezbędną infrastrukturę elektroenergetyczną. To wszystko sprawia, że rok bieżący ma szansę stać się przełomowym okresem dla rozwoju elektromobilności w Polsce. Spodziewamy się, że sprzedaż BEV i PHEV może osiągnąć poziom nawet ok. 35 tys. egzemplarzy. Największym wyzwaniem będzie przyspieszenie rozbudowy sieci stacji ładowania. W tym celu PSPA wraz z czołowymi uczestnikami sektora infrastruktury przygotowuje propozycję projektu specustawy, która obejmie postulaty legislacyjne mające potencjał do zniesienia najważniejszych barier rozwoju sieci ogólnodostępnych ładowarek w Polsce – podsumował Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.
Pełny raport zawierający podsumowanie najważniejszych wydarzeń na polskim rynku elektromobilności jest dostępny na stronie:
https://pspa.com.pl/wp-content/uploads/2022/01/PSPA_Rok_2021_w_polskiej_elektromobilnosci_raport.pdf
Źródło: na podstawie PSPA
]]>