acf domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131insert-headers-and-footers domain was triggered too early. This is usually an indicator for some code in the plugin or theme running too early. Translations should be loaded at the init action or later. Please see Debugging in WordPress for more information. (This message was added in version 6.7.0.) in /home/klient.dhosting.pl/pspa2/epl.dkonto.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 6131Departament Energii (DOE) powiadomił o wdrożeniu programu o wartości 8 mld USD, mającego na celu rozwój regionalnych hubów czystego wodoru (H2Hub) w całej Ameryce. W ramach H2Hubs stworzona zostanie sieć producentów i konsumentów wodoru oraz lokalna infrastruktura. Wszystko po to, aby przyspieszyć wykorzystanie wodoru jako nośnika czystej energii.
Produkcja, przetwarzanie, dostawa, przechowywanie i końcowe wykorzystanie czystego wodoru, w tym innowacyjne zastosowania w sektorze motoryzacyjnym i szerzej w przemysłowym ma mieć kluczowe znaczenie dla strategii DOE. Chodzi o osiągnięcia celu, jakim jest 100% czysta napędzana energią odnawialną sieć elektryczna do 2035 r. i zerowa emisja netto dwutlenku węgla. do 2050. Kluczowe dla tych wytycznym ma być transformacja sektora motoryzacyjnego w dużej mierze odpowiedzialnego za emisję CO2.
– Energia wodorowa jest idealna do zmniejszania emisji z wielu sektorów o wysokiej emisji dwutlenku węgla i otwiera świat ekonomicznych możliwości dla firm i pracowników zajmujących się czystą energią w całym kraju. Te haby wodorowe poczynią znaczne postępy w realizacji naszej wizji dotyczącej m. in. transportu zasilanego z sieci napędzanej czystą energią. Co ważne sieci zbudowanej przez amerykańskich pracowników – powiedział Jennifer M. Granholm, sekretarz ds. Energii.
Inwestycje w technologie wodorowe wynikające z Międzypartyjnej Ustawy Infrastrukturalnej są głównym elementem planu prezydenta Bidena dotyczącego dekarbonizacji sektora przemysłowego, który odpowiada za jedną trzecią krajowej emisji dwutlenku węgla.
Jak przyznaje DOE energia wodorowa ma potencjał do dekarbonizacji wielu sektorów gospodarki, w tym transportu ciężkiego (ale także sektor związany z produkcją stali). Obecnie Stany Zjednoczone produkują około 10 milionów metrów sześciennych wodoru rocznie, w porównaniu do około 90 milionów metrów sześciennych rocznie na całym świecie. Podczas gdy większość wodoru produkowanego w USA pochodzi z gazu ziemnego poprzez parowe reformowanie metanu, technologia elektrolizy – która wykorzystuje energię elektryczną do produkcji wodoru z wody – jest rozwijającą się ścieżką z dziesiątkami instalacji w całym kraju. Technologia ta mogłaby wytwarzać wodór przy użyciu czystej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, w tym energii słonecznej, wiatrowej i jądrowej.
Wybór podmiotów, które zbudują regionalne H2Hub będzie uwzględniał takie czynniki, jak sprawiedliwość środowiskowa, zaangażowanie społeczności, lokalizacja oparta na tworzeniu nowych wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy. H2Hubs zgodnie z ustawą dwupartyjną będą wspierać bieżącą inicjatywę DOE, mającą pomóc obniżyć koszty zaawansowanej produkcji, transportu, przechowywania i wykorzystania wodoru w wielu sektorach gospodarki. W 2021 r. DOE uruchomiło również Hydrogen Shot, aby obniżyć koszt produkcji czystego wodoru do 1 USD za 1 kilogram czystego wodoru w ciągu najbliższych 10 lat.
Źródło: na podstawie energy.gov
]]>– Nie możemy sobie pozwolić na dalsze opóźnianie działań na rzecz klimatu, dlatego naszym celem jest wykorzystanie technologii Bosch do wspierania szybkiego rozwoju produkcji wodoru w Europie – powiedział podczas prezentacji rocznych wyników firmy dr Stefan Hartung, prezes zarządu Robert Bosch GmbH.
– W tym celu wykorzystamy nasze know-how w obszarze technologii ogniw paliwowych – dodał dr Markus Heyn, członek zarządu Bosch i szef sektora Mobility Solutions, który będzie odpowiedzialny za produkcję stosów.
Bosch zainwestuje w rozwój komponentów do elektrolizerów nawet 500 milionów euro do końca obecnej dekady. W związku z potrzebą dywersyfikacji źródeł energii, odejścia od paliw kopalnych i ograniczenia emisji CO2, zapotrzebowanie na zielony wodór gwałtownie rośnie – nie tylko w przemyśle, ale też w sektorze nieruchomości. Według UE, popyt ma wzrosnąć do około 10 mln ton metrycznych rocznie do 2030 roku. Bosch prognozuje, że światowy rynek komponentów elektrolizerów zwiększy się w tym samym okresie do około 14 mld EUR, a Europa odnotuje najwyższe tempo wzrostu. Bosch zamierza zainwestować w ciągu najbliższych trzech lat około trzech miliardów euro w technologie neutralne dla klimatu, takie jak elektryfikacja i wodór.
Podobnie jak w ogniwie paliwowym, kluczowym elementem elektrolizera jest stos, który składa się z kilkuset pojedynczych ogniw połączonych szeregowo. W każdej z tych komórek energia elektryczna jest wykorzystywana do rozbijania wody na wodór i tlen. Jest to odwrotność tego, co dzieje się w ogniwie paliwowym, gdzie energia elektryczna jest wytwarzana przez połączenie wodoru i tlenu. W obu przypadkach reakcję chemiczną ułatwia membrana do wymiany protonów (PEM). Bosch współpracuje z wieloma partnerami, aby opracować sposób połączenia stosu elektrolizera z jednostką sterującą, energoelektroniką i różnymi czujnikami w celu stworzenia „inteligentnego modułu”. Firma planuje dostarczać te inteligentne moduły producentom instalacji elektrolizy i dostawcom usług przemysłowych od 2025 roku, a projekty pilotażowe rozpoczną się już w przyszłym roku.
Firma wprowadzi na rynek kilka kompaktowych modułów, które będzie można w łatwy sposób integrować. Można je będzie stosować w mniejszych jednostkach o mocy do 10 megawatów (MW), jak i w elektrowniach lądowych i morskich o mocy gigawatów (GW). Moduły Bosch znajdą zastosowanie zarówno w nowych projektach, jak i w istniejących zakładach produkujących ekologiczny wodór. Aby zmaksymalizować wydajność produkcji wodoru i wydłużyć żywotność stosu, inteligentne moduły mają być połączone z chmurą Bosch. Zastosowanie modułowej konstrukcji elektrolizerów ma uelastycznić konserwację: wszelkie zaplanowane prace będą wymagały wyłączenia tylko niektórych sekcji zakładu, a nie całego obiektu. Bosch pracuje również nad koncepcjami usług, które obejmą recykling komponentów, aby wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego.
W przeciwieństwie do wielu elementów elektrolizerów dostępnych obecnie na rynku, inteligentne moduły Bosch będą produkowane masowo. W związku z tym produkcja skorzysta z efektu skali.
– Przy zwiększaniu produkcji wodoru rolę odgrywają dwa kluczowe czynniki: prędkość i koszt. W tym miejscu możemy wykorzystać nasze mocne strony, nasze doświadczenie w produkcji masowej i nasz know-how w dziedzinie motoryzacji – dodał Heyn. Bosch planuje jak najszybciej rozpocząć masową produkcję modułów w kilku europejskich lokalizacjach. Należą do nich Bamberg i Feuerbach (Niemcy), Tilburg (Holandia), Linz (Austria) i Czeskie Budziejowice (Czechy).
Bosch mocno wierzy w wodór jako paliwo przyszłości, pracuje również nad stacjonarnymi i mobilnymi ogniwami paliwowymi. Jednym z planowanych zastosowań tych pierwszych są małe, lokalne elektrownie zaopatrujące miasta, centra danych, centra handlowe, parki biznesowe oraz punkty ładowania pojazdów elektrycznych. Bosch planuje wykorzystać mobilne ogniwa paliwowe, aby ułatwić neutralny dla klimatu transport dóbr i towarów, w pierwszej kolejności w obszarze transportu ciężarowego. Portfolio produktów związanych z pojazdami w tej dziedzinie obejmuje zarówno pojedyncze czujniki, jak i podstawowe komponenty, takie jak elektryczna sprężarka powietrza, stosy i kompletne moduły ogniw paliwowych. Produkcja ma ruszyć w tym roku.
Źródło: na podstawie Bosch
]]>Toyota oparła nowe rozwiązanie na sprawdzonej technologii kompozytowych zbiorników, stosowanych w obu generacjach sedana Mirai. W obudowie modułu obok zbiorników mieszczą się także systemy bezpieczeństwa Toyoty, w tym detektor wodoru i automatyczny wyłącznik oraz system monitorowania temperatury i poziomu naładowania każdego zbiornika z osobna.
W module do magazynowania wodoru zastosowano zbiorniki o 3,5 razy większej pojemności niż w Toyocie Mirai. Zbiornik o długości 2192 mm i średnicy 486 mm może przechowywać do 9,1 kg wodoru pod ciśnieniem 70 MPa. Dla porównania, zamocowany wzdłuż pojazdu zbiornik z Toyoty Mirai drugiej generacji ma długość 1533 mm i średnicę 299 mm oraz mieści 2,6 kg wodoru pod tym samym ciśnieniem.
Moduł został zaprojektowany w trzech wariantach o różnej wielkości. Urządzenie umożliwia bezpieczne i wydajne przechowywanie oraz transport wodoru na większą skalę niż w przypadku zbiorników stosowanych do tej pory. W przyszłości instalacje złożone z zaprezentowanych właśnie modułów do magazynowania wodoru oraz modułów ogniw paliwowych, które Toyota wprowadziła na europejski rynek w marcu 2021 roku, umożliwią bezpieczne i łatwe użytkowanie bezemisyjnego zasilania w wielu dziedzinach – zarówno w branży transportowej, jak choćby ciężarówkach, autobusach, pociągach i statkach, jak i w portach, zakładach produkcyjnych czy magazynach jako stacjonarne źródło prądu. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe będzie wykorzystanie energii generowanej z wodoru z dala od infrastruktury produkcji i masowego przesyłu tego gazu, w takich miejscach jak porty czy obszary górskie.

Inspiracją dla opracowania zestandaryzowanego modułu magazynującego wodór o dużej pojemności było zainteresowanie ze strony potencjalnych partnerów zewnętrznych, którzy chcieliby wykorzystywać wodór w kolejnictwie, transporcie morskim czy w portach. Zbiorniki z Toyoty Mirai nie mogą stanowić odpowiedzi na wszystkie, zróżnicowane potrzeby rynku, gdyż w poszczególnych dziedzinach obowiązują różne normy bezpieczeństwa i wymagania techniczne. Z tego powodu Toyota opracowała bardziej uniwersalny, zestandaryzowany moduł do przechowywania wodoru, który spełnia wymogi różnych branż i przyspieszy popularyzację technologii wodorowych w gospodarce.
Toyota zaprezentowała koncepcyjny model modułu na wodór na targach FC Expo (International Hydrogen & Fuel Cell Expo) w Tokio. Jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się testy urządzenia podczas obsługi japońskiej serii wyścigów długodystansowych Super Taikyu Series, w których Toyota startuje prototypową Corollą z silnikiem wodorowym. Moduł zostanie po raz pierwszy wykorzystany do transportu wodoru podczas inaugurującego tegoroczny sezon wyścigu na torze Suzuka, zaplanowanego na 19 i 20 marca. Impreza ta będzie pierwszą okazją do sprawdzenia procedury transportu dużych zapasów wodoru na ciężarówce z elektrycznym napędem na ogniwa paliwowe, na której Toyota zainstaluje 2 zestawy po 16 zbiorników. Kalendarz sezonu Super Taikyu Series 2022 obejmuje siedem rund i kończy się w listopadzie, również na torze Suzuka.
Źródło: na podstawie Toyota
]]>MPK ogłosiło, że zamierza kupić do 25 autobusów o standardowej długości 12 metrów (22 pojazdy, ale z prawem opcji, które przewiduje możliwość zakupu maksymalnie 3 kolejnych autobusów). Mają to być pojazdy niskopodłogowe, z rampą dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Autobusy będą też posiadały nowoczesny system informacji pasażerskiej, monitoring i klimatyzację całopojazdową.
– Zakup autobusów z napędem wodorowym to ważny krok w stronę ekologicznego transportu publicznego. Jeśli oba prowadzone przez MPK Poznań postępowania przetargowe, na dostawy wodoru i autobusów, zakończą się po naszej myśli, to już za półtora roku na ulice miasta wyjadą pierwsze zeroemisyjne autobusy wodorowe – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
Zasięg autobusów wodorowych jest porównywalny do zasięgu pojazdów z napędem konwencjonalnym. Oznacza to, że pojazdy – w przeciwieństwie do autobusów elektrycznych bateryjnych – nie wymagają ładowania na końcówkach tras i będą mogły być wykorzystywane na wszystkich liniach komunikacyjnych obsługiwanych przez MPK Poznań.
– Autobusy wodorowe to zupełnie nowy rodzaj taboru i całkowicie nowe doświadczenia. Zależy nam na tym, aby dobrze przygotować się do eksploatacji pojazdów wodorowych i zadbać o bezpieczeństwo pracowników i podróżnych. Dlatego wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca nie tylko dostarczy nam pojazdy, ale również przeszkoli pracowników w tym kierowców i pracowników zaplecza technicznego w zakresie ich obsługi – dodał Krzysztof Dostatni, prezes Zarządu MPK Poznań.
Przypomnijmy, że na początku roku ogłoszone zostało postępowanie na dostawę i dystrybucję paliwa wodorowego w szacunkowej ilości 1 800 000 kg (z możliwością ewentualnego zwiększenia zamówienia). Dostawy paliwa miałby rozpocząć się w trzecim kwartale 2023 roku, czyli wtedy, gdy do przedsiębiorstwa zaczną docierać pierwsze autobusy wodorowe, i trwać do połowy 2038 roku.
Miałyby być one realizowane na zewnętrznej stacji tankowania paliwa wodorowego lub na stacji wybudowanej przez dostawcę na terenie zajezdni w Poznaniu. Czas tankowania jednego pojazdu łącznie z wszystkimi czynnościami dodatkowymi nie może być dłuższy niż 20 minut. Tankowanie autobusów odbywać się będzie przede wszystkim w porze nocnej.
Zakup autobusów wodorowych możliwy jest dzięki uzyskaniu przez MPK Poznań dofinansowania z programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej „Zielony transport publiczny”. Jeżdżących obecnie po ulicach Poznania 58 autobusów elektrycznych stanowi ponad 17 % całej floty pojazdów. Na początku marca pierwszy elektryk pojawił się także na liniach podmiejskich. To to Solaris Urbino 12 Electric zakupiony przez PUK Komorniki. Jak pochwalili się przedstawiciele przewoźnika z Komornik „autobusy elektryczne to duże oszczędności dla firmy, a co za tym idzie pojawia się możliwość inwestowania zaoszczędzonych kosztów na dalsze poszerzanie np. działań ekologicznych. Z autobusu elektrycznego będziemy korzystać w szczytach komunikacyjnych”.
Źródło: MPK Poznań, własne
]]>Ponownie najlepsze wyniki sprzedaży osiągnął model Tucson. Do Klientów w styczniu trafiło 693 sztuk, czyli o 63 procent więcej w porównaniu do zeszłego roku. Większość z nich stanowili klienci indywidualni, którzy zarejestrowali 388 sztuki. Hyundai Tucson produkowany w czeskich Noszowicach był 5-tym najchętniej wybieranym przez klientów indywidualnych i jednym z 10 najchętniej rejestrowanych modeli ogółem.
Dobry wynik modelu Tucson, zelektryfikowanych SUV-ów: Santa Fe i Kona, oraz debiutujących w zeszłym roku modeli Bayon oraz elektrycznego IONIQ 5, sprawił, że udział modeli SUV wzrósł do 62 procent. Wzrósł także udział wersji hybrydowych w segmencie SUV, dla modelu Tucson aż 4-krotnie. Natomiast model Santa Fe po wycofaniu z gamy silników wysokoprężnych, oferowany jest wyłącznie w wersji hybrydowej (HEV) i plug-in (PHEV). W styczniu wersja PHEV przekroczyła popularnością wersję HEV i została najpopularniejszą wersją napędową tego komfortowego SUV-a. Dobrze zdaniem producenta sprzedawała się Elantra. Od rozpoczęcia sprzedaży 7. generacja modelu znalazła ponad 1 000 nabywców, a jej sprzedaż w styczniu 2022 roku była wyższa o 92 sztuki w porównaniu do stycznia ubiegłego roku.
Hyundai rozpoczyna rok na pozycji lidera sprzedaży samochodów elektrycznych zasilanych wodorem (FCEV). W styczniu zarejestrowano aż 22 sztuki bezemisyjnego modelu Nexo i już zaledwie po miesiącu wiadomo, że tegoroczna sprzedaż samochodów na wodór marki Hyundai będzie rekordowa.
We wrześniu 2021 roku, Hyundai ogłosił, że do 2035 roku planuje zaprzestanie sprzedaży samochód z silnikami spalinowymi i zaoferuje wyłącznie pojazdy zeroemisyjnych. W ramach dążenia do czystej mobilności, Hyundai zamierza w nadchodzących latach umocnić swoją pozycję lidera w dziedzinie elektryfikacji i dążyć do celu, czyli osiągnięcia 30 procent światowej sprzedaży marki w pojazdach o zerowej emisji (ZEV). Firma szacuje, że do 2040 roku samochody z napędem elektrycznym (BEV) i auta elektryczne z ogniwami paliwowymi (FCEV) będą stanowić już 80 procent jej całkowitej sprzedaży. Koncern pracuje nad osiągnięciem neutralności węglowej do 2045 roku.
Źródło: na podstawie Hyundai
]]>– Musimy maksymalizować zyski i dynamicznie rozwijać nowe obszary naszej działalności. To również one będą napędzały naszą transformację i budowę koncernu multienergetycznego. Tylko w ten sposób skutecznie odpowiemy na wyzwania stojące przed sektorem paliwowym i energetycznym. Do 2030 roku przeznaczymy ponad 7 miliardów złotych na inwestycje, dzięki którym blisko połowa produkowanego w Grupie Orlen wodoru będzie nisko- i zeroemisyjna. W ten sposób zmniejszymy o 1,6 mln ton emisję CO2. Już mamy silne kompetencje w rozwoju technologii wodorowych, poparte dużym doświadczeniem. Z kolei realizacja strategii w tym obszarze uplasuje nas jako partnera pierwszego wyboru w budowaniu gospodarki wodorowej w Europie Środkowo-Wschodniej – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN Orlen.
Wodór, dzięki nisko- lub nawet zeroemisyjności uważany jest na świecie za jeden z kluczowych elementów transformacji energetycznej. Jest wygodny w użytkowaniu i ma szerokie zastosowanie – może być wykorzystywany w transporcie, przemyśle lub w sektorze komunalnym, np. w ciepłownictwie. Ze względu na te właściwości, koncern opracował strategię rozwoju w obszarze gospodarki wodorowej, która jest dopełnieniem Strategii Grupy Orlen do 2030 roku.
Do końca tej dekady Grupa Orlen chce zainstalować około 0,5 GW nowych mocy wytwórczych wodoru, uzyskiwanych z odnawialnych źródeł energii oraz przetwarzania odpadów komunalnych. Osiągnięcie tego celu będzie możliwe dzięki budowie łącznie 10 hubów wodorowych, głównie w Polsce, ale też w Czechach. Będzie w nich wytwarzane około 60 kt nisko- i zeroemisyjnego wodoru rocznie. Dodatkowo, zastosowanie technologii magazynowania i wykorzystania dwutlenku węgla (CCS/CCU), umożliwi koncernowi obniżenie emisyjności produkcji kolejnych 120 kt wodoru z instalacji produkcyjnych w Płocku. W wyniku tych inwestycji prawie połowa wodoru wykorzystywanego w Orlenie powinna w 2030 roku pochodzić ze źródeł zero- lub niskoemisyjnych. Pierwszy hub wodorowy koncern uruchomił już w 2021 roku w Trzebini. Obecnie produkuje on szary wodór z przeznaczeniem dla transportu, natomiast docelowo wytwarzany będzie w nim niskoemisyjny wodór, pochodzący z odnawialnych źródeł energii. Kolejny hub powstaje we Włocławku. Rozpoczęcie produkcji zielonego wodoru jest w nim planowane w drugiej połowie 2023 roku. Dwa lata później uruchomiony zostanie hub w Płocku. Wytwarzany w nim zielony wodór będzie wykorzystywany w przemyśle i transporcie.
Do 2030 roku koncern uruchomi także ponad 100 ogólnodostępnych stacji tankowania wodoru wraz z niezbędną logistyką. W Polsce powstanie ich ok. 57, na Słowacji ok. 28, a w Czechach ok. 26. Obecnie Orlen posiada już dwie stacje tankowania wodoru w Niemczech. W tym roku powstaną kolejne cztery: trzy w Czechach i jedna w Polsce, w Krakowie. Z kolei w 2023 roku planowane jest uruchomienie stacji wodorowych w Poznaniu i Katowicach. Na każdej z nich pojawią się stanowiska tankowania dla aut osobowych i autobusów. Do tankowania aut osobowych wykorzystywane będzie ciśnienie 700 barów, które pozwoli zatankować samochód do pełna w ciągu 5 minut. W praktyce do auta trafi ok. 5 kg paliwa, które umożliwi przejechanie nawet 700 km.
Zbudowane zostaną również instalacje do produkcji wodoru jakości automotive, w który będą zaopatrywane stacje. Zgodnie ze strategią, koncern chce wytwarzać co najmniej 19 kt wodoru z przeznaczeniem dla transportu. To ilość, która pozwoli na zasilenie około 1000 autobusów i 160 pociągów rocznie.
Grupa Orlen podjęła już wcześniej działania w kierunku zagospodarowania wodoru w miejskim transporcie publicznym i kolejowym, podpisując listy intencyjne o współpracy z 17 polskimi miastami oraz czterema przedsiębiorstwami, będącymi potencjalnymi odbiorcami wodoru. Umożliwi to lokalizowanie inwestycji w miejscach o najwyższym potencjale do rozwoju transportu wodorowego. Koncern w Strategii Wodorowej mocny akcent stawia także na badania i rozwój. W 2021 roku w Trzebini oddane do użytku zostało laboratorium analityczne badania wodoru. Natomiast do 2025 roku w Centrum Badawczo-Rozwojowym w Płocku powstanie pracownia wodorowa. Prowadzone będą w niej testy i badania na instalacjach w zakresie produkcji wodoru, jego jakości i oczyszczania, a także magazynowania i transportu.
Technologię wodorową Grupa Orlen będzie rozwijać także w obszarze przemysłu i energetyki. Strategia zakłada, że nowe jednostki CCGT, powstające w ramach koncernu, będą miały możliwość współspalania wodoru. Natomiast przewidywane w dalszej perspektywie nadwyżki nisko- i zeroemisyjnego wodoru koncern będzie mógł przeznaczyć na potrzeby innych gałęzi przemysłu w kraju i za granicą (m.in. w ramach planowanej Europejskiej Sieci Przesyłu Wodoru). Ze względu na innowacyjny, kompleksowy i międzynarodowy charakter projektów, znaczna ich część będzie ubiegać się o dofinansowanie. W 2021 roku projekt „Clean Cities”, zakładający rozbudowę infrastruktury na potrzebę transportu, uzyskał 2 mln euro bezzwrotnego dofinansowania z unijnego programu CEF Transport Blending Facility. Z kolei projekt „Hydrogen Eagle”, obejmujący Polskę, Czechy i Słowację, dla polskiej i czeskiej części ubiega się o bezzwrotne dofinansowanie w ramach unijnego programu IPCEI.
Źródło: na podstawie Orlen
]]>Zapotrzebowanie na wodór wzrosło ponad trzykrotnie od 1975 r. Globalny trend się nie zmienia, dlatego też rozszerzenie zakresu technologii i obniżenie kosztów produkcji ma kluczowe znaczenie dla powszechnego stosowania wodoru jako paliwa. Istotną kwestią, z jaką borykają się producenci, jest zmniejszenie energochłonności, ponieważ energia elektryczna stanowi około 70-90 procent kosztów produkcji ekologicznego wodoru.
ABB dostarczy na potrzeby projektu zintegrowany, kompletny pakiet elektryczny, obejmujący m.in. transformatory, prostowniki, dławiki prądu stałego i szyny zbiorcze. Takie holistyczne podejście ma duże znaczenie, w przypadku gdy każdy najmniejszy element całości jest w stanie zmniejszyć zużycie energii i poprawić wydajność.
Procedura walidacyjna układu obejmie rygorystyczne testy, które pozwolą m.in. zoptymalizować wydajność elektrolizy. Na tym etapie HydrogenPro będzie mógł wprowadzać dalsze ulepszenia w elektrolizerze, zanim technologia zostanie wprowadzona na większą skalę w innych tego typu instalacjach.
– Zależało nam na współpracy z zaufanym, wyspecjalizowanym partnerem, aby móc zweryfikować naszą technologię i zapewnić jak najwyższy poziom wydajności operacyjnej jeszcze przed uruchomieniem produkcji na szeroką skalę. Zintegrowane rozwiązania ABB uzupełnią naszą technologię elektrolizy, dzięki czemu stworzymy nowy model zielonej produkcji – powiedziała Karoline Aafoss z HydrogenPro.
Testy mają zostać rozpoczęte w III kwartale 2022 roku. Ich rezultat będzie ważny w kontekście upowszechniania zielonego wodoru i tworzenia dużych elektrowni wodorowych w przyszłości. A to z kolei ma niebagatelne znaczenie dla ograniczania globalnej emisji CO2.
– Tylko w tej dekadzie zapotrzebowanie na wodór o niskiej emisji dwutlenku węgla podwoi się i do 2050 r. będzie stanowić prawie jedną piątą całego światowego zapotrzebowania na energię. Naszym wspólnym wyzwaniem jest wyprodukowanie wystarczającej ilości tego paliwa przy znacznie mniejszych kosztach wytwarzania. Jako branża jesteśmy zobowiązani do badania w jaki sposób uwolnić pełny potencjał środowiskowy i ekonomiczny wodoru – powiedział Brandon Spencer, dyrektor globalnego biznesu Przemysłu Energetycznego ABB.
Źródło: na podstawie ABB, fot. ABB
]]>